logo

Czwartek 16.08.2018

Fachowiec

Ewa Gawor, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego tuszowała fakt, że była funkcjonariuszem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w czasach Czesława Kiszczaka.

Szefowa warszawskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego była podporucznikiem MO, absolwentką Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego oraz pracownikiem Departamentu PESEL MSW. Objęła ją ustawa dezubekizacyjna.

Gawor

Niewątpliwie służba w PRL-owskiej milicji miała ideologiczny wpływ na podjęcie decyzji o rozwiązaniu Marszu Powstania Warszawskiego zorganizowanego przez środowiska narodowe.

Nigdy nie ukrywałam swojego życiorysu i trudno nazwać, to lustracją. W tych zarzutach, które są wobec mnie formułowane jest dużo nieprawdy, pomówień i szkalowania mnie oraz mojej rodziny.

Praca w MSW u człowieka honoru, to była typowa praca urzędnicza.  Zaczęło się od ewidencji ludzi z wyższym wykształceniem, a potem fachowość już jakoś sama przyszła.

- Może ktoś to uważać za inwigilację, ale tak państwo funkcjonuje. Ten system usprawnił podejmowanie decyzji administracyjnych, ułatwił policji ściganie przestępców

MSW Czesława Kiszczaka - jak powszechnie wiadomo - przestępców nie ścigało a wręcz chroniło. W pierwszej kolejności PRL-owskie MSW ścigało antysocjalistyczny element i było w najwyższym stopniu zainteresowane usprawnianiem zarówno wyszukiwania antysocjalistycznych elementów jak i ich fizycznym unicestwianiem.

Praca Pani Ewy Gawor z pewnością te czynności znacznie usprawniała.

-Oficerem Milicji Obywatelskiej zostałam, ponieważ przełożony zapytał mnie, czy bym nie przeszła na etat funkcjonariuszki MO. Była różnica w pensji, więc się zgodziłam.

-Zostałam skierowana do szkoły oficerskiej do Legionowa, gdzie skończyłam tę szkołę z wyróżnieniem w stopniu podporucznika MO.

-Nie wstydzę się swoich decyzji dlatego, że całe życie postępowałam uczciwie. Dla mnie nie jest ważne czy człowiek jest młody, stary, biały, czarny czy garbaty. Dla mnie ważne jest czy jest uczciwy czy nie jest.

O tym zaś kto był uczciwy a kto nie, decydowało MSW którym kierował generał Kiszczak i któremu to wiernie służyła Ewa Gawor całą swoją fachowością.

Fachowcy

Mieszkańcy Warszawy powinni ocenić moją działalność. Ja kocham swoją pracę, utożsamiam się z nią. Budowałam monitoring w mieście, wprowadzałam ponadnormatywne służby dla policjantów, organizowałam pieniądze dla policji i straży pożarnej, żeby kupić dobry sprzęt. Mam satysfakcję z tego co robię dla Warszawy i mieszkańców.

To, co robi pani Ewa Gawor, jest doceniane od wielu lat – stwierdził Andrzej Rozenek zastępca Goebbelsa stanu wojennego, którego nazwiska tu nie wymienię. Samo wymówienie tego nazwiska przynosi wieczną hańbę a czytanie gazety jaką wydawał przy bezgranicznym zaangażowaniu w ten proceder Rozenka - pluciem sobie w twarz.

Pupil Palikota Andrzej   Rozenek zdecydowanie ujmuje się za każdym katem Narodu Polskiego choćby taki w okresie PRL pełnił tylko rolę pomocniczą.

-  Jest to znakomita ekspertka – wychwala Ewę Gawor -  i dzięki niej, my Warszawiacy, cieszymy się bezpieczeństwem na różnego rodzaju demonstracjach, pikietach, marszach. Jej właśnie zawdzięczamy to, że te uroczystości, różnego rodzaju eventy przebiegają w sposób bezpieczny”

A co z resztą Warszawiaków?  Wy możecie się cieszyć bezpieczeństwem - a my panie Rozenek?

-Warszawa powinna być wolna od faszyzmu, sił skrajnie nacjonalistycznych i od chuliganerii, Uważam, że Warszawa powinna być wolna od sił, które przynoszą nam wstyd na arenie międzynarodowej.

-to jest moja pierwsza obietnica wyborcza - zadeklarował kandydat SLD na prezydenta stolicy Andrzej Rozenek i jako cyniczny łgarz, pierwszy faszysta III RP i chuligan polityczny wystawił swoją kandydaturę na Prezydenta Warszawy licząc na to, że Warszawiacy są w stanie poprzeć każde szambo.

Zadeklarował również, że "zawsze będzie bronił rzetelnie wypełniających swoje obowiązki urzędników miasta". Będzie bronić fachowców.

Kupieckie Domy Towarowe, to temat, który spędzał sen z powiek Ewie Gawor. Dzień, w którym kupcy starli się z ochroniarzami i policją, należy do najtrudniejszych w jej karierze. Po raz pierwszy fachowa interwencja nie przyniosła trupów.

Polecenia wydawała tonem pozbawionym emocji. Tak jakby za sobą miała setki podobnych akcji.

ochrona

Nagle okazało się, że na pracy policji zna się lepiej niż niejeden jej poprzednik. Że w rozmowie z szeregowymi policjantami porusza najważniejsze aspekty ich pracy.

-Praca jest moją pasją. I wszystko, co robię, robię na sto procent. Bo jeśli się odpowiada za bezpieczeństwo dwóch milionów ludzi, nie można dawać z siebie 50 procent

Tak więc na 100% oficer milicji obywatelskiej Ewa Gawor ofiarnie tak jak kiedyś jej poprzednicy z lat 40-tych i 50-tych walczy z tymi którym marzy się jakaś wolna Polska, Polska niepodległa i suwerenna, jakaś narodowa duma czy narodowy szacunek.

Warszawski fachowiec nie pozwoli, aby obywatele w swoich marszach szli innym krokiem niż chodziło NKWD, by nosili białoczerwone faszystowskie flagi, by nie stosowali strojów organizacyjnych czy mundurów, do których ona mogłaby czuć jakiś respekt.

Po prostu w Polsce fachowców faszyzm nie przejdzie. Dlatego ta najuczciwsza urzędniczka warszawskiego ratusza zdecydowała, że marsz Organizacji Narodowych trzeba było rozwiązać. 

Tylko z powodu braku przepisów zezwalających na bardziej radykalne rozwiązania tak jak w latach walki o umocnienie socjalizmu, szefowa Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w ratuszu, musiała tym razem zadowolić się jedynie rozwiązaniem  marszu faszystów (jak to określiła funkcjonariuszka MO), którzy chcieli czcić zryw powstańczy warszawiaków. Z pełnym przekonaniem słusznosci własnej misji ten marsz rozwiązała nie bacząc na jakiekolwiek fakty czy prawo.


Ocena: 389 8
Głosów: 397
1282 odsłon
Brak komentarzy

  1. ludzka Europa
  2. Słowacy mają już dosć.
  3. Akcja na ostrzu skalpela
  4. Miara Upadku
  5. Wielka Gra
  6. UBewatele sie odgrażaja
  7. System
  8. Desygnowany
  9. Jeszcze raz Ukraina
  10. Polskie serce z betoniarki
  11. Onet kłamie
  12. Wspólna śmierć, wybiórcza pamięć
  13. Śmierć na nieludzkiej ziemi
  14. Gazeta Wyborcza i pięć piw.
  15. Zwyczajny Człowiek
  16. Dno i Odwiert
  17. Ojciec to brzmi dumnie
  18. Róża Maria Barbara Gräfin von Thun
  19. Jak NMP została Królową Polski
  20. Labnauer pisze list do Israela
  21. Czy Biblia to bajka ?
  22. Tu kiedys była Anglia
  23. Trzeci Medrzec Europy
  24. Nadzwyczajny Kongres Sędziów
  25. Kolaboranci
  26. Sopocki Autoryted PO
  27. Sowa i K...a Przyjaciele
  28. Polska dla wszytskich
  29. Czarny sen Petru
  30. Pod latarnia najciemniej
  31. Styropianowe wykopaliska
  32. Odebrać Polakom Głos
  33. Zjeść ciastko i miec ciastko
  34. Zwrot o 360 stopni
  35. Demokratyczne wybory
  36. Kukułcze jajo Balcerowicza
  37. Bez polityki
  38. Eksperci i Uzdrawiacze
  39. Trzecia tywarz PiS
  40. Koza i trójkat Jandy
  41. Nowa siła polityczna w USA
  42. Z notatnika wynalazcy
  43. Lis fedruje w zadku
  44. Gdzie jest kasa ?
  45. Śpiewać każdy może
  46. Panele śmierci
  47. Podziękujmy koalicji za 8 lat rządzenia !
  48. London Dream
  49. Uwaga nadchodza mutanty

Strony Patriotyczne Konkurs na poezję emigracyjną

Informacje szczegółowe po kliknięciu w obrazek JPII Tytuły prac oraz krótką notę biograficzną należy przesłać e-mailem w formie załącznika na jeden z tych adresów: jpiipapa@mail.com

antydotum@optonline.net