logo

Czas powiedzieć sprawdzam

Jarosław Kaczyński prawdopodobnie zgodził się na przerwę na kolejne dwa tygodnie, a Grzegorz Schetyna łaskawie odwołał swoich harcowników z sali plenarnej - powiedział na antenie TVN24 Stanisław Tyszka.

Tyszka

Według wicemarszałka Sejmu zawieszenie przez PO protestu i zakończenie okupacji sali plenarnej to efekt nie formalnego spotkania szefów dwóch największych partii politycznych.

Tak więc obaj szefowie tych partii postawili się ponad obowiązującym prawem.

Jarosław Kaczyński prawdopodobnie zgodził się na przerwę a Grzegorz Schetyna łaskawie odwołał swoich harcowników, zagończyków z sali plenarnej - tłumaczył wicemarszałek, odnosząc się do niedawnego zawieszenia protestu przez posłów opozycji.

Rodzi się tu pytanie skierowane do Prezesa. W oparciu o jakie prawo,można tak ponad prawem i ponad głowami wyborców, dokonywać takich uzgodnień z przestępcami ?

Jak można przeczytać w mainstream-owych mediach, w grę wchodziło również odstąpienie od kar dla posłów okupujących parlament.

Pokazuje to tylko tyle, że dla PIS już także, nie liczy się żadne państwo prawa, ani też żadni obywatele Państwa Polskiego, którzy oczekują karania tych co prawo łamią.

Poszedł więc w naród wyraźny i ważny sygnał, że wobec prawa, w państwie prawa są równi i równiejsi, którym to prawo wolno bezkarnie łamać …

chuligani

Na Konwencie Seniorów cała opozycja zagłosowała przeciwko karaniu posłów okupujących salę plenarną i choć wicemarszałkowie z PiS byli za karaniem, to marszałek Kuchciński wstrzymując się od głosu świadomie pozwolił opozycji to głosowanie wygrać.

Pomysł karania sejmowych przestępców przepadł.

Profilaktycznie zaś przygotowano zmiany w Regulaminie Sejmu jako następne narzędzie, które może mieć znaczenie w kolejnych utarczkach zakulisowego businessu i ukrytej przed narodem rządzącej mafii sterującej gospodarką i rządami w III RP.

Mają się tam znaleźć kary finansowe dla posłów za wystąpienia nie na temat. Zaostrzenie kar w regulaminie nie tylko zniechęciłoby warchołów do łamania regulaminu w przyszłości, ale i pozwoliło by, uniknąć zachowań nie uzgodnionych z decydentami III RP, którzy na przestrzeni lat weszli w posiadanie Polski.

Od tygodnia mówi się w mediach czy będą kary dla przestępców, czy ich nie będzie. Czy w sytuacji, kiedy równość wobec prawa nie funkcjonuje, żaden przestępca państwowy nie został postawiony w stan oskarżenia, Polacy mogą czuć się bezpieczni we własnej Ojczyźnie?

Nikt już nie zważa na to, że Polacy emigrują, umierają w kolejkach do lekarza, płacą olbrzymie podatki i harują za stawki które nie dają możliwości biologicznego przetrwania.

Czy mówiliście o tym Polakom, w 1989 roku, że tak będzie? Wy wszyscy demokratyczni rewolucjoniści, którzy wciąż mamicie nas już nie dobrobytem, ale minimum normalności, bo przez te lata sprawiliście, że normalność staje się największym marzeniem Polaków.

Wszystkie wasze cele przykrywacie demokracją i tematami zastępczymi tak aby rozpoczęty w 1981 roku przestępczy proceder okradania i tym samym zniewalania Polaków, mógł rozwijać się w sposób nie zakłócony

Dobra zmiana jak na razie skupia się na zdobywaniu i utrzymywaniu przy sobie elektoratu i dlatego wprowadza wszystkie możliwe plusy. (mieszkanie plus, 500 plus media plus, szkoła plus) i wszelkie inne „plusy dodatnie i plusy ujemne”.

Coraz bardziej wygląda na to, że dobra zmiana dba także, aby układowi z którym tak walczy od czasów stanu wojennego nie spadł włos z głowy.

PIS rządzi już ponad rok i za ten okres oprócz 500+ i reformy szkolnictwa, która nawet nie weszła jeszcze w życie, nie doczekaliśmy się niczego oprócz bałamucenia nas realizacją obietnic rozliczenia poprzedniego rządu, afer, morderstw, złodziejstw i przekrętów.

Na tym polu nie widać żadnego sukcesuani rządu, ani partii, która dojechała do władzy na obietnicy rozliczeń…

Polacy bardziej byli by w stanie znieść ciężkie warunki życia niż brak sprawiedliwości.

Sikorski, Tusk, Rostowski, Balcerowicz, Belka, Lewandowski, Róże, Hollandy  i inni multi-kulti w twarz śmieją się Polakom, którzy oczekują rozliczeń i choćby jakiejś namiastki sprawiedliwości.

To ta klika co nami rządziła przez te lata, dziś lży nasz ciężki los jaki nam zgotowali i wszystko to co dla nas jest święte. Za nic mając nas wszystkich, nasze Państwo, nasze świętości i naszą historię.

Zauważa się także to, że sprawa Smoleńska już coraz mniej absorbuje partię rządzącą, która miesięcznicami kanalizuje radykalne domaganie się postawienia w stan oskarżenia winnych tej katastrofy czy nawet zbrodni.

PIS (i wydaje się sam Prezes) coraz bardziej skłonni są do zaakceptowania obecnego status-quo.  Niewiadomo tylko za jaka cenę, bo najgorsze jest to, że to my tę cenę będziemy płacić.

Co raz w społecznej przestrzeni, echem odbija się pytanie, z kim PIS idzie na układy i za jakie miliardy wycisza wszystko to, co tak bardzo przez te miesiące nagłaśniał.

Był przegląd resortów, wyciągnięto i ujawniono setki nieprawidłowości, afer, przekrętów, łamania prawa, rabunku i zdrady a nikomu do dziś nie postawiono ani jednego zarzutu.

Jeśli spojrzy się na Polskę w perspektywie historii pokomunistycznych lat to transformacja jakiej doświadczyła nasza ojczyzna wciąż trwa. Najpierw przy użyciu Bolka i jego Solidarności burzyło się wszystko, co istniało, tłumacząc gawiedzi, że wszystko było złe, bo komunistyczne.

W tym samym czasie szybko sortowano zdewastowane dobra i oddzielano je od społeczeństwa tak aby ta samoistna grabieżcza elita miała swobodny dostęp do tych dóbr i wszelkich decyzji.

W cieniu haseł o wracającej wolności stawiano pierwsze zręby ponad państwowego złodziejstwa z jednej strony i niewoli z drugiej. Dozorcy narodowego majątku stawali się tegoż majątku właścicielami. Janusz Lewandowski sprzedał im wszystko za złotówkę. Tylko dlaczego Janusz Lewandowski sprzedawał nie swoje, tego juz nikt nie wytłumaczył.

Parlament rozpoczął prace pełną parą wprowadzając lawinowo nowe prawo odcinające naród od owoców pracy ich rąk.

Wszystko coraz częściej było sprowadzane do tematów zastępczych, powierzchownych, nieistotnych dla obywateli.

Po dziś dzień wznieca się wśród tzw. ludu emocje, by w tle szastać nie tylko naszymi pieniędzmi, po które dziś w kolejce stoi już „Holokaust business” ale i także tymi pieniędzmi, którymi zadłuża się nas, nasze dzieci i wnuki tak, aby już nigdy nie mieli oni nawet szansy wybić się na niepodległość i jakąkolwiek niezależność.

Dla tego tła właśnie robi się takie burdy jak ta grudniowa w Sejmie, aby skierować gniew i uwagę ludu na boczne tory, by dalsze zniewalanie narodu mogło przebiegać niezauważalnie.

To co robiła opozycja histeryczna z PO i. Nowoczesnej było nieregulaminowe i niezgodne z żadną podstawową ani kulturą, ani jakimkolwiek zapisem prawnym. Zrobili to bezkarnie.

Posłowie dostający 10 tys. złotych miesięcznie z kieszeni podatników mają obowiązek pracować. Tymczasem dzięki inicjatywie PO i .Nowoczesnej, ale też z winy Prawa i Sprawiedliwości, które zaniechało egzekwowania prawa, przez półtora miesiąca Sejm, organ konstytucyjny Rzeczpospolitej, nie działał  a państwo otarło się o paraliż.

Sam Prezes wiele razy wskazywał na łamanie nie tylko Regulaminu Sejmu, ale i prawa karnego chyba po to, by dziś od karania przestępców odstąpić.

Ten kto myśli, że jest to już zwyczajowe prawo, które nagle w Polsce zaistniało dla każdego, głęboko się myli. Przekona się o tym juz wtedy, kiedy przechodząc nieprawidłowo przez jezdnię patrol policyjny wykrzyknie przez uchyloną szybkę radiowozu złowieszcze ej !

Chyba tylko dla pozostawienia sobie pola negocjacji z przestępcami, PIS powołał Komisję śledczą do spraw Ambergold. Przesłuchiwani kpią sobie w żywe oczy zarówno z komisji jak i z samej afery. Nikt nie czuje się ani przestraszony, ani zagrożony…

Na jakiejś podstawie przecież to się dzieje…

Trwająca od lat 80 tych ubiegłego wieku transformacja w Polsce zaprzepaściła życie milionom Polaków. Na przestrzeni tych lat ludzie tysiącami tracili życie. Aby ocalić to co żywym jeszcze z niego zostało, nie chcemy czekać do końca obecnej kadencji tych władz.

Zatem już dziś każdy, kto z nadzieją głosował za dobrą zmianą, mówi sprawdzam, by po raz kolejny nie spuszczać z zażenowaniem swojej głowy, mijając na ulicy tych, których tak radykalnie zwalczał, różniąc się znimi równie radykalnie w poglądach.

Ta walka była dla Polski, dla siebie, dla nas, by to życie mogło się stać lepsze już dziś, bo jutra w państwie, gdzie prawo może być bezkarnie łamane można już nie doczekać. 


Ocena: 238 73
Głosów: 311
1470 odsłon
Brak komentarzy

Strony Patriotyczne Konkurs na poezję emigracyjną

Informacje szczegółowe po kliknięciu w obrazek JPII Tytuły prac oraz krótką notę biograficzną należy przesłać e-mailem w formie załącznika na jeden z tych adresów: jpiipapa@mail.com

antydotum@optonline.net