logo

januszx

Skazany za skazanego

Sąd Okręgowy w Koszalinie utrzymał wyrok ws. dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Koszalinie płk Krzysztofa Olkowicza. Plk. Olkowicz był sadzony za wpłatę grzywny na rzecz osadzonego w areszcie niepełnosprawnego umysłowo mężczyzny, który wcześniej ukradł wafelek wart 99 groszy. W maju sąd uznał Olkowicza za winnego bezprawnej wpłarty, ale nie wymierzył kary.

Ludzki klawisz i sąd automatyczny

Opublikowano 16 września 2013

Autor: Janusz Wojciechowski


Dyrektor więzienia sam zapłacił grzywnę i zwolnił schizofrenika, skazanego za batonik

1. Chorego na schizofrenię biedaczynę sąd zapuszkował na 5 dni do koszalińskiego więzienia, bo ukradł batonik za 99 groszy i orzeczonej przez sąd grzwny nie zapłacił.

Skazańca zobaczył Kszysztof Olkowicz, dyrektor koszalińskiego kryminału, zamienił z nim trzy słowa, zlitował się, zapłacił za niego 40 złotych grzywny i wypuścił.

Słuchałem pana dyrektora Olkowicza w telewizji i miałem wrażenie, że mówi do mnie człowiek.

Mówił, że w więzieniu ma więcej takich nieboraków, którymi opieka społeczna powinna się zajmować, a nie kryminały. To mówił człowiek. Ludzki klawisz.

2. A potem zabrali głos przedstawiciele bezmiaru sprawiedliwości. Ble, ble, ble, bla, bla, bla. - że przepisy, ze durne prawo, ale prawo, że ten nie widział skazanego, a tamten choroby w nim nie rozpoznał, a chory na schizofrenię człowiek nie przyznał się, ze jest chory (nie przyznał się, bo sobie nie zdawał z tego sprawy, ale w papierach miał, ze jest ubezwłasnowolniony).

I jak słuchałem tych bełkotów, miałem wrażenie, że automaty do mnie mówią, a nie ludzie.

3. Prawo jest w wielu miejscach do chrzanu, ale póki co nie ma jeszcze takiego prawa, żeby niepoczytalnych, chorych psychicznie ludzi, zamykać w więzieniu. Nie ma takiego prawa. Wręcz przeciwnie - jest prawo nakazujące uwalniać takich ludzi od odpowiedzialności karnej.

I nie ma też prawa bezwzględnie nakazującego skazywać, chociażby na grzywnę, za kradzież batonika. Jest prawo pozwalające na umorzenie takiej sprawy z uwagi na znikoma szkodliwość (to samo prawo, na podstawie którego urzędniczce skarbowej sprawę o przyjęcie 16 tysięcy łapówki umorzyli) albo odstąpienie od wymierzenia kary. Proszę zatem nie chować się za parawan prawa i nie używać go jako alibi dla własnych błędów.

4. Sąd okazał się - jak pralka - automatyczny. Na szczęście ludzki okazał się klawisz, choć to on, w odróżnieniu od sądu, miał prawo zadziałać na wcisk.

Panu dyrektorowi Olkowiczowi dedykuję frazę z piosenki Brassensa:

A gdy cię wezwie święty Piotr,
Idź za ten czyn prościutko pod
Najlepszy adres jaki znam
Wprost, do raju bram

5. Obawiam się jednak, że dyrektorowi Olkowiczowi nie przypną medalu sprawiedliwego wśród niesprawiedliwości tego świata.

Prędzej przypną się do niego, że bezprawnie grzywnę za przestępcę zapłacił.


Ocena: 175 161
Głosów: 336
1408 odsłon
Brak komentarzy

Strony Patriotyczne

antydotum@optonline.net