logo

Skandal w Teatrze Starym Krakowa

Skandal w Teatrze Starym w Krakowie. Spektakl "Do Damaszku" w reżyserii Jana Klaty musiał zostać przerwany. Widzowie byli bowiem oburzeni tym, co zobaczyli na scenie. Z widowni słychać było krzyki: Wstyd! Hańba! Dość! To jest Teatr Narodowy!


Salę opuściło kilkadziesiąt osób. Widzowie byli zniesmaczeni widokiem Krzysztofa Globisza "kopulującego ze scenografią"  oraz  Dorotą Segdą,  która imitowała akt seksualny - podaje portal wPolityce.pl.

- Zdarzyła się rzecz historyczna, chyba pierwszy raz w dziejach Teatru Starego spektakl przerwano. Zaczęła się dyskusja aktorów stojących na scenie i ludzi, którym się to nie podobało.


Pan Klata w swoim zarozumialstwie wykrzykiwał: wynoście się stąd! - opisywał wydarzenia Witold Gadowski, który był wśród widzów.


Jak relacjonuje  Gadowski sam spektakl był wulgarny i pozbawiony przekazu. - Każdy, nawet najbardziej szokujący środek wyrazu się broni w momencie, gdy stoi za nim jakiś zamysł twórczy, pewna inteligencja, która pobudza do myślenia.

Tymczasem w tej sztuce jest żenująca pustka intelektualna. Sądzę, że panu Klacie nie staje już intelektu - ocenia  Gadowski publicysta wPolityce.

Krzysztof Globisz

Portal podaje również, że podczas spektaklu "do Krzysztofa Globisza podeszła starsza pani, wyglądająca na jego znajomą. Coś do niego powiedziała. Widzowie widzieli później zmieszanie i łzy w jego oczach.

Do Doroty Segdy, która w wulgarnej scenie imitowała kopulację, podszedł Stanisław Markowski z pytaniem czy naprawdę chce zostać "złapana" w takiej pozie."

Jan Klata od stycznia 2013 r. pełni funkcję dyrektora Narodowego Starego Teatru w Krakowie


Ocena: 219 264
Głosów: 483
3305 odsłon
Brak komentarzy

antydotum@optonline.net