logo

Autor blogu: Nathanel

Posty: 18
Komentarze: 6
Odsłony: 42417
15.01.2015 21:48:23
0 komentarzy

Iran grozi zemstą za spadek cen ropy.

Prezydent Iranu Hasan Rouhani powiedział, że kraje odpowiedzialne za spadek światowych cen ropy naftowej będą żałować swojej decyzji. Ucierpią razem z Iranem. A gdzie był ten cwaniaczek gdy ceny rosły jak zwariowane a cierpiała np. Polska?

Prezydent Iranu Hasan Rouhani powiedział we wtorek, że kraje stojace za spadkiem światowych cen ropy naftowej będą żałowały swojej decyzji i ostrzegł, że Arabia Saudyjska i Kuwejt poniosą obok Iranu konsekwencje spadku cen.

"Osoby, które knuły zmniejszenie cen ropy postepując w ten sposób przeciwko innym krajom pożałują tej decyzji," powiedział Rouhani w telewizji gdy cena ropy na międzynarodowym rynku sięgnęła poziomu najniższego od sześciu lat .

"Jeśli Iran cierpi z powodu spadku cen ropy naftowej, wiem, że inne kraje produkujące ropę, takie jak Arabia Saudyjska i Kuwejt będą cierpieć więcej niż Iran" dodał. Ceny spadły 60 procent od swego szczytu w czerwcu 2014 r. Spadek cen napędzany jest rosnącą produkcją, szczególnie oleju łupkowego w USA i słabszym - niż oczekiwano, popytem w Europie i Azji.

Wcześniej w tym miesiącu, Iran nazwał bezczynność Królestwa Arabii Saudyjskiej w obliczu spadku cen - błędem strategicznym , ale miał nadzieję, że królestwo, główny rywal Teheranu w Zatoce Perskiej, jednak zareaguje.

We wtorek, Rouhani podkreślił  zależność budżetu Kuwejtu  Arabii Saudyjskiej od eksportu ropy.

Dane wykazały, że 80 procent budżetu Arabii Saudyjskiej jest oparta na sprzedaży ropy, podczas gdy w Kuwejcie liczba ta wynosi 95 procent, powiedział Rouhani w przemówieniu Bushehr .

W roku 2013, ropa stanowiła blisko 90 % całkowitego dochodu budżetowego Arabii Saudyjskiej, natomiast w Kuwejcie 92 procent, według wyliczeń Reutersa.

Z drugiej strony, tylko jedna trzecia budżetu Iranu opiera się na sprzedaży ropy naftowej, eksport jej  stanowi zaś 60 procent eksportu kraju, twierdzi Rouhani.

W zwiazku z zachodnimi sankcjami na Iran (w związku z jego programem nuklearnym), eksport ropy Iranu spadł z 2,5 mln baryłek dziennie w 2011 roku do około 1 mln baryłek średnio dziennie.

Iran dostosował się do spadku wpływów z eksportu ropy naftowej, ale już nie pozostaje mu dziś żaden margines manewru. Zjednoczone Emiraty Arabskie ustami ministr energetyki powtórzyły we wtorek, że Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) nie zmniejsza mocy produkcji aby podtrzymać ceny.

Arabia Saudyjska i inne bogate kraje Zatoki  zgromadziły setki miliardów dolarów rezerw ze względu na wysokie ceny ropy naftowej wyspekulowane w ostatnich latach.

Saudyjczycy są pewni , że mogą sobie pozwolić na upadek rynku,mimo że planowane wydatki są w tym roku na rekordowym poziomie.

PS.

Wojna geo-ekonomiczna trwa. Kto wyjdzie zwycięzcą jest wciąż niepewne. Trzeba pamiętać o kilku rzeczach:

1) Nie Saudyjczycy ani jacyś szejkowie w Emiratach decydują, jak ta wojna jest prowadzona. Oni po prostu muszą zgodzić się z polityka, jaką ustala USA - pamiętają wszyscy i zdają sobie sprawę z losu  Husseina i Kadafiego i rozumieją, że nikt nie jest niezastapiony.

2) Tryliony $dolarów  rezerw to bajka dla naiwnych. Nigdy nie było to w interesie USA, by mogli tak zrobić i po prostu nie mógli tego osiagnąć.

3) Losy tych arabskich monarchii w 100% zależne są od sprzedaży ropy naftowej dlatego ich mieszkańcy będą czuć większy ból nawet od Iranu lub Rosji, ponieważ gospodarki tych ostatnich krajów są bardziej zróżnicowane.

4) Trzeba pamiętać, że dolar jest tylko kawałkiem papieru i by mógł być wymieniany na prawdziwe pieniadze -  musi być poparty czymś więcej niż innym papierem.

5) Nie ma wątpliwości, że przychody ze sprzedaży ropy napędzają w USA duże firmy,  dlatego  ich  inwestorzy cierpią duże straty. Jak długo będą tolerować taki stanu spraw?

6) Opowieści o znacznie zwiększonej produkcji ropy naftowej w USA to jedna wielka propaganda. Nigdy się to nie zdarzyło. Nie zmieni tego nawet realizacja przesadnie cenionego kanadyjskiego rurociągu. Metoda Frackingu ropy naftowej jest po prostu nieefektywna, a także niebezpieczna dla naszej planety, marnuje ogromne ilości wody pitnej i jest bardzo kosztowna.

Tak więc potrzeba sporo realizmu dla prawidłowej oceny skutków machinacji na rynku paliw.

 

 

Ocena: 208 211
Głosów: 419
2490 odsłon
Brak komentarzy