logo

PROSPERITA CZY UPADEK ?

Obyś nie żył w ciekawych czasach – tak od dawana określa się największe zagrożenie stabilności bezpieczeństwa, uzależnionego od warunków polityczno-społecznych, które na horyzoncie ujawniają poważne problemy funkcjonowania państwa, zapaść cywilizacyjną, anarchię, obstrukcję i destrukcje pokojowej egzystencji narodów.

Niewątpliwie mamy ciekawe czasy już dziś. Utrata zaufania do grup sprawujących władzę zaszła już tak daleko, że przeciętny globalny obywatel nie jest w stanie znaleźć choćby jednej wiarygodnej deklaracji politycznej, w którą można by uwierzyć w jej czystej postaci bez drugiego tła, drugiego dna czy trzeciej interpretacji.

Problemy globalne są kreowane przez globalistów i choć ich decyzje boleśnie odbijają się na naszej rzeczywistości to jednak dużo bardziej troszczymy się o nasze własne podwórko, na którym toczy się realne nasze życie.

Rządząca polską formacja zwana Zjednoczoną Prawicą otrzymała swój mandat do sprawowania władzy w oparciu o propozycje programowe, którym to wyborcy całkowicie zaufali.

Niestety przedłożona deklaracja programowa ZP ma nie tylko drugie dno czy drugą twarz, ale także trzecią warstwę, która przykryta dwiema poprzednimi jest realizowana w pierwszej kolejności.

W efekcie karkołomnych wysiłków zamaskowania tego co nas czeka w pierwszej kolejności politykę oddano pod kuratelę Brukseli, obronność pod kuratelę Ameryki, zasoby naturalne i gospodarkę pod kuratelę międzynarodowego żydostwa, etykę wartości, wychowanie i naukę pod kuratelę lewicowych zboczeńców, zdrowie pod kuratelę światowych eugeników.

Na zewnątrz widać niby wszystko wygląda dobrze. Płace minimalne wzrosły, programy plus szerokim strumieniem płyną do każdej polskiej rodziny, poziom życia się podniósł, matki wychodzą na ulicę z pięknymi wózkami, w których to pieją z radości nie rozumiejące Jeszce niczego maluchy.

Jednak pod tym obrazkiem dopiero dzieją się wydarzenia, o których nikt z tych szczęśliwych obywateli nie ma żadnego pojęcia, tak jak i ich pociechy.

W mediach aż wylewa się od nadrzędnych wartości takich jak suwerenność i niepodległość, pełno tych guzików, których nikomu nie oddamy, tych kolan z których się dźwigamy od 6 lat i dumy narodowej, którą w razie tupnięcia nogą przez Brukselę można szybko zmienić w absolutną zgodę i posłuszeństwo.

Tymczasem pod trzecia warstwą programu ZP dzieją się dantejskie sceny. Tego akurat nikt na wierzch nie wyciąga, niczego nie tłumaczy i nie informuje. Ważne, żeby gawiedź wstrzyknęła sobie koronaświrusa i mogła pojechać na wakacje z kowidowym paszportem.

Od początku pandemii dług publiczny wzrósł o ponad 350 mld zł i na koniec pierwszego półrocza 2021 roku przekroczył 1,4 bln zł. W przeliczeniu na jednego mieszkańca to ok.37 tys. złotych. Dług rośnie w tempie 815 mln zł na dobę, 34 mln zł na godzinę i 9433 zł na sekundę.

Niech każdy teraz, spróbuje sobie ocenić co właściwie posiada, skoro każdy obywatel Polski bez względu na wiek od niemowlaka po 100 letnich seniorów, jest już obciążony sumą blisko 40.000 zł. W ciągu roku zdecydowana większość społeczeństwa nie przekracza zarobków 30.000 zł.

Co będzie, jeśli wierzyciele zechcą odebrać swoje pieniądze natychmiast? Dokąd pójdą ci którzy nie mają takich pieniędzy na swoim koncie by je oddać wierzycielom, od których kolejne rządy zaciągały horrendalne pożyczki a PiS przebił je wszystkie.

Co zrobią Polacy, kiedy dowiedzą się, że to co ich otacza, nie jest ani ich, ani miejskie, ani wiejskie, ani powiatowe, ani wojewódzkie, ani polskie? Czy ktoś zastanowił się nad tym czemu zamiast spłacać zadłużenie państwa, rząd nagle zaczął te pieniądze rozdawać ?

Czy ktokolwiek zadał sobie pytanie, kto w rzeczywistości korzysta ze wzrostu gospodarczego i tych zaciągniętych długów?

Ten marazm i otępienie Polaków, to nieszczęście pleni się od wschodu do zachodu i z południa na północ. Degeneracja narodu galopuje, w tym szczególnie młodzieży i wynika to z systemowego niszczenia wartości już od przedszkola.

PiS od cywilizował Państwo sterując emocjami społecznymi tak aby lewactwo było bezkarne a każdy uczciwy i przyzwoity człowiek był totalnie prześladowany i nękany wszelkimi możliwymi sposobami i uznawał przy tym, że żyje mu się jak w raju.

Czy rzeczywiście nikomu w Polsce na niczym już nie zależy?

Populacyjna odporność poszczepienna jak widać nie niszczy koronawirusa, ale niszczy rozum, instynkt samozachowawczy, rozsądek, i realizm. Czy ktokolwiek w Polsce interesuję się jeszce swoją przyszłością w perspektywie dłuższej niż co najwyżej jeden miesiąc?


Ocena: 8 0
Głosów: 8
1139 odsłon