logo

Ubita ziemia

Wyzwał bym go na ubitą ziemię ale wkoło tylko bagno...

Niektórzy mogą się czuć zawiedzeni gdy za chwilę się okaże że to nie moje słowa a oświadczenie nie zaprzecza zasadom, które niedawno przypominałem w notce "Netykieta" na innym portalu.

Uprzedzam domysły o tym, dlaczego tego tekstu już nie ma. Otóż myślę sobie, że kto chciał przeczytać -przeczytał, kto chciał zrozumieć - zrozumiał, kto chce stosować- stosuje ( widzę że są takie osoby).

Dlaczego taki tytuł? Poznałem dziś tekst mało znanego wiersza, który powstał w związku z konkretną osobą a napisał go znany, doskonały poeta którego ( jak i bohatera wiersza) ujawnię na końcu.

Tekst wiersza najlepiej poznać i przemyśleć neutralnie. Tytuł jest dość znamienny a polityk o którym mowa, znany.

Bezradność

Jeśli się okaże
że mój Premier
o dobrodusznej twarzy
opata dochodowego klasztoru
mnie naprawdę zdradził
powiedzcie co mam robić
co czynić wypada

Może Premier ma logoreę
to znaczy bez ustanku mówi
sam nie wiedząc do kogo
to bardzo przykra neuroza
nie wolno karać chorego

powierzył tajemnicę
najbliższemu przyjacielowi
ludzie prawi
widzą wokół siebie
tylko ludzi prawych
to może naiwne
ale sympatyczne

w przypadku jeśli działał
w złej wierze
mogę go wyzwać
na ubitą ziemię

ale tutaj nigdzie
nie ma ubitej ziemi

trudno wykonać
patetyczny gest
Eugeniusza Oniegina
zapadając się
po kolana
po szyję
w błoto

Gdzie te czasy, gdy obowiązywał Kodeks Boziewicza.

Dziś w polityce nie dostrzegasz ani Ojczyzny ani Boga a po Honorze od paru pokoleń, ani widu ani słychu. Pardon, o honorze wiedzą jeszcze tylko gangsterzy a nawet zwykli przestępcy (oprócz tych z immunitetem).

Autorem wiersza jest Zbigniew Herbert. Tekst ten ukazał się 12 stycznia 1996 roku w „Dzienniku Bałtyckim”. Bohaterem - "Olin". Współczesnych Olinów i Bolków ujawni dopiero lustracja w odległej przyszłości, jeśli do niej dojdzie.


Ale opisany przez poetę
"behavior" możemy zaobserwować pośród  różnych postaci w naszej, pożal się Boże, polityce. A wnioski? Nawet jeśli nam przyjdą do głowy to i tak to absolutnie niczego nie zmieni.

Przy okrągłym stole wykorzystano zasadę koła, którą jeśli by mi się udało opisać byłbym bardziej sławny niż Einstein.

Na czym polega fenomen koła? Jeśli na obwodzie koła oznaczysz punkty, przez które przebiega jego średnica, to zauważysz, że elementy koła poruszają się w przeciwnych kierunkach, w górę - w dół, w przód - w tył, ale koło porusza się do przodu.


Dokładnie to zjawisko
jest prawdziwe i w polityce. Koalicja i Opozycja poruszają się w różnych kierunkach, ale życie idzie do przodu. Czy to jest ta "kwadratura koła"?

Autor: "Natanel"


Ocena: 97 6
Głosów: 103
863 odsłon