logo

Spal książkę Tokarczuk

Nie odsyłaj, spal .Teraz wiadomo w jakim celu Alfred Nobel skonstruował dynamit. Dziś  jest on zapewne najbardziej przydatny,  gdyby ktoś wkurzony idiotycznie przyznawanymi nagrodami Nobla, chciał usunąć skutki lub przyczyny tych niedorzeczności.

Czy ktoś naprawdę wierzy, że takie “gwiazdy” jak Barack Obama, Lech B. Wałęsa, All Gore, Henry Kissinger, Wisława Szymborska mieściły się choć w mglistych wyobrażeniach fundatora Nagrody?


Czy można postawić w jednym szeregu Henryka Sienkiewicza z niejaką Olgą Tokarczuk, uznając ją przy tym za pisarkę polską, skoro jak sama mówi jest “apostołką”  Carla Janga wychowanego w masońskiej rodzinie w Szwajcari?

Czy to aby nie jest zemsta Łukaszenki za telewizję Biełsat?

Chcąc dowiedzieć się prawdy o tej “intelektualistce”. Trzeba sięgnąć do angielskiej wersji Wikipedii, gdyż w polskiej na ten temat ani mru, mru...

"Tokarczuk is a leftist, a vegetarian, an atheist, and a feminist. She has been criticized by some groups in Poland as unpatriotic, anti-Christian and a promoter of eco-terrorism" (Tokarczuk jest lewicowcem, wegetarianką, ateistką i feministką. Była krytykowana przez niektóre środowiska w Polsce jako niepatriotyczna, antychrześcijańska i propagatorka ekoterroryzmu.)

A jak jest promowana w Europie? Ano tak: "persons especially accomplished in the promotion of peace, democratic development and mutual understanding among the people and nations of Europe." ( osoba szczególnie zasłużona w promowaniu pokoju, demokratycznego rozwoju i wzajemnego zrozumienia między narodami i narodami Europy".

Czy myślicie że to może być ta sama osoba ?. Czy ona sama jako była psychoterapeutka potrafi nam wyjaśnić ten sydrom Dr. Jekylla and Mr. Hyde’a ? "Tokarczuk opowiada w dzisiejszej włoskiej gazecie, że w Polsce jest jak na Białorusi.

Serio? takie porównania teraz? Gdy giną ludzie, wyciąga się ich z samolotów, bije i morduje?" – czytamy we wpisie Dawida Wildsteina na Twitterze.

Wildstein nazywa rzecz bardziej po imieniu. "To po prostu s*******stwo"

Dlaczego cytuję właśnie jego? Ano dlatego, że za takie jego słowa nie można go o nic oskarżyć a przy okazji i mnie. Obrońcy noblistki mogą “cmoknąć”.

W reakcji na wywiad feministki dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera” media społecznościowe zaroiły się od wpisów internautów którzy chwalą się tym, że nigdy nie przeczytali żadnej książki Olgi Tokarczuk. Jestem dumny że mogę się do tego grona przyznać.

W sieci została zainicjowana akcja #OdeślijOldzeKsiążkę, której twórcy twierdzą, że „sprzeciwiają się szkalowaniu Polski w zagranicznych mediach”. "Odeślij Oldze książkę" To mało i źle powiedziane. Głupio pomyślane.

Przecież ona może te książki, jeszcze raz sprzedać ! Teraz już jako historyczną i o martyrologicznej przeszłości. Jestem pewien, że na takie znajdą się nabywcy. Przecież progresywnych przygłupów z wypranymi mózgami nie brakuje. Zapomnieliście ilu takich było, znalazło się i wpłaciło w błyskawicznym tempie dotacje dla “wściekłych macic”?

Trzeba te śmiecie spalić ryzykując nawet kary za "globalne ocieplenie". Furorę na Twitterze robi fragment wypowiedzi Stanisława Lema, który miał stwierdzić, że „czytał niedawno książkę Tokarczuk o »Lalce« i jest to nie tylko mowa-trawa, ale też dowód na to, że autorka studiowała psychologię w ubiegłych wiekach”.

Kilka zdań później pisarz stwierdził, że „Tokarczuk do tego stopnia obraziła jego rozum, że chciał napisać polemikę, ale uznał, że gra jest niewarta świeczki, ponieważ musiałby doczytać jej książkę do końca”.

Podobno Stanisław Lem tak o niej pisał : pic.twitter.com/15nM2t7tql
— Andrzej Mikuszewski (@AndrzejMikusze2) June 3, 202 "Lem to jednak wielki pisarz. Szkoda tylko, że nagroda dla takiej istoty jak Olga to nie scince fiction".

Nathanel


Ocena: 81 2
Głosów: 83
526 odsłon