logo
Sobota 02 Październik 2021

Jourová o zawieszeniu funduszy UE dla Polski:
ten pociąg pędzi już zbyt prędko,
by dało się go zatrzymać

Mechanizm warunkowości, który wiąże wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem rządów prawa, może zostać uruchomiony już w tym miesiącu, informuje POLITICO.

Premier Morawiecki jest więc winien zdrady racji stanu i bezprawnego pozbawienia Polski suwerenności.

Podpisany przez niego fundusz odbudowy po pandemii to zdrada stanu, ponieważ nie wiąże się to z unijną ani polską gospodarką a jest przedsięwzięciem politycznym mającym na celu wzmocnienie kontroli i szantażu nad słabszymi państwami, członkami UE.

Układ ten, to współczesny koń trojański, bo znalazł się tam zapis o powiązaniu wypłaty środków z tzw. praworządnością, o której nikt nie wie co to jest a będący znaczeniowo nadrzędnym, wobec pozostałych zapisów tego dokumentu.

Okazało się również, że inicjatywa powołania do życia europejskiego funduszu odbudowy, nie miała na celu wsparcia materialnego kogokolwiek po pandemii, ale ujarzmianie pojedynczo i sukcesywnie tych krajów, które domagają się przestrzegania traktatów europejskich, zamiast hołdowania lewackiej samowoli komisarzy.

Tak więc Premier Morawiecki zapisał się w historii Polski jako jeden z największych zaprzańców państwa polskiego! To po to chyba PIS zamienił propolską Beatę Szydło na kosmopolitę ze związkami banksterskimi Mateusza Morawieckiego.

Ta zdrada w pełni kwalifikuje się do Trybunału Stanu. Wszelkie decyzje pozbawiające Polskę suwerenności i niezależności nie mogą być podejmowane bez zgody na takie rozwiązania suwerena i są z mocy konstytucji przestępcze.

Uzurpator Morawiecki sam sobie przydzielił uprawnienia do manipulowania wolnością Polaków i na tak zniewalającą Polskę umowę, niestety się zgodził.


Vĕra Jourová, unijna komisarz ds. sprawiedliwości

Konsekwencją tego wyczynu jest dziś to, że kolejny europejski jełop uzurpuje sobie prawo nadzorcy nad Polską i Polakami. Według pewnych źródeł Bruksela uruchomi tę procedurę wobec Polski i Węgier do 25 października, zaś komisarz Vĕra Jourová mówi, że "przygotowania do uruchomienia warunku praworządności są zbyt zaawansowane, aby oni z nich nie skorzystali".

Co to oznacza. Oznacza to, że mrzonki o równoprawnym członkostwie w UE są bardziej chorobą psychiczną, aniżeli realem politycznym.

Komisja Europejska w ramach tresury mówi, że jest gotowa do przekazania Polsce środków na odbudowę gospodarki po pandemii tylko pod warunkiem, że Warszawa zgodzi się na prawnie wiążący krok i zaprzestanie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Wcześniej w tym roku Trybunał Sprawiedliwości UE, uznał tę izbę za nielegalną, ponieważ zdaniem trybunału TSUE, narusza ona niezależność polskich sędziów, ale ten sam trybunał zarazem sam łamie praworządność, łamiąc traktaty europejskie na podstawie których powinien rozpoznawać sprawy, oraz suwerenność państwa polskiego i polskiego narodu poza wszelkimi umowami i traktatami.

W dodatku na skutek bezprawnych działań TSUE polski TK stojący na straży Konstytucji nabrał wody w usta i stoi rozkrokiem nad przepaścią zastanawiając się bez końca nad ogłoszeniem wyroku, zamiast zakwestionować nadrzędność prawa Unii nad prawem krajowym, bo wynika to bezpośrednio z konstytucji RP.

Do tego w skoordynowany sposób Ursula von der Leyen opóźnia decyzję o wypłacie Polsce funduszy z unijnego budżetu na odbudowę.

Warszawa grozi podjęciem kroków prawnych, by wyrwać te pieniądze ale jak widać nikt tam nie jest na tyle mądry by zobaczyć, że polski rząd będzie domagać się interwencji od tego samego trybunału, którego wyroku nie uznaje i który uważa za uzurpatora prawa europejskiego.

Jourová nie owija w bawełnę

Komisja jest świadoma, że zbyt twarde stanowisko może nieodwracalnie zaszkodzić postrzeganiu Unii i wypchnąć Polskę ze wspólnoty. Natomiast jej możliwości intelektualne nie pozwalają dojrzeć tego, że nie tylko Polska może być wypchnięta poza UE, przy takiej europejskiej demokracji i przy takich wartościach jakimi zaczyna już cuchnąć cała Unia Europejska.

Cokolwiek robię w Polsce, mam na uwadze, że co najmniej połowa populacji popiera wartości UE – powiedziała Vĕra Jourová. Dodała, że nie chce karać zwykłych polskich obywateli okazując w ten sposób nizewykłą swoją łaskę polskim zwykłym obywatelom.

A ja się pytam jakim prawem ta pani cokolwiek robi w Polsce i jakim prawem ma karać kogokolwiek w Polsce ? Kto dał jej prawo działania u nas i na  której to zasadzie demokracji, działalności tej niezbyt rozgarniętej kokoty  jest tolerowana w Polsce ?

Jednocześnie Bruksela przygotowuje się do uruchomienia nowego unijnego mechanizmu warunkującego, który wiąże wypłaty funduszy UE z przestrzeganiem rządów prawa i chce w ten sposób wprowadzić w obszar prawa totalne bezprawie.

Mechanizm ten faktycznie wprowadza sankcje finansowe wobec krajów, które nie przestrzegają zdaniem lewackich komisarzy podstawowych zasad UE w zakresie praworządności i procesów demokratycznych.

Politycy Solidarnej Polski, zaapelowali do wiceszefowej KE Very Jourovej, aby wycofała się ze swoich wypowiedzi dla "Politico Playbook" w sprawie mechanizmu praworządności.

Słowa Jourovej określili jako "element szantażu na Polskę". - To nie mieści się w ramach żadnych reguł prawnych, polityki traktatowej, żadnych reguł, które obowiązują w UE. To nie tylko antyeuropejskie, ale i nieprzyzwoite - mówili.

Działania KE i Jourovej określili jako "zamach polityczny na Polskę" również w kontekście domagania się wycofania przez premiera wniosku z TK w sprawie prymatu polskiego prawa konstytucyjnego nad prawem UE.

Fundusz Odbudowy porównywany jest do powojennego planu Marshalla, dzięki któremu w latach 1948-1952 16 krajów europejskich otrzymało bezzwrotne dotacje w wysokości 13,3 mld dolarów (to równowartość obecnych 140 mld dolarów) na odbudowę zniszczonego skutkami wojny kontynentu.

Rok temu, podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że „potrzebujemy planu Marshalla, aby ożywić gospodarkę Europy i musimy go wprowadzić w życie natychmiast”.

Polski rząd uznał, że jest to szansa dla gospodarczego rozwoju kraju ale jakby nie zauważył  że jednocześnie wzrośnie składka, jaką Polska zapłaci do Brukseli, gdyż pieniądze na Fundusz Odbudowy Unia pożycza na rynkach finansowych i musi mieć pieniądze na obsługę długu”.

W konsekwencji państwa członkowskie UE pójdą w stronę pogłębienia integracji europejskiej” zamiast powrotu do Unii Niepodległych Państw.

.

Przedstawiciele UE przekonują, że dzięki funduszowi, Unia Europejska będzie w stanie naprawić bezpośrednie szkody gospodarcze i społeczne spowodowane pandemią koronawirusa.

Europa ma także być bardziej przyjazna dla środowiska i bardziej cyfrowa. Na te dwie reformy, zgodnie z założeniami, państwa członkowskie powinny przeznaczyć odpowiednio 37 proc. i 20 proc. pozyskanych środków.

Tak więc 27 państw Unii Europejskiej zostało omamionych obietnicami wsparcia finansowego tylko po to, żeby trzy rządy europejskie najbardziej zlewaczone i wyjałowione z zasad moralnych i demokracji, mogły sobie zrealizować fanaberię kilku globalnych dewiantów, którzy pod pretekstem ochrony planety, dokonują gwałtu i zniszczenia człowieka.

To co zrobiły dwie kobiety realizujące wizje Georga Orwella, czyli Vera Jurowa i ta  grypa hiszpanka Lampucera (czy jak tam ona się zwie), nie jest hańbą ani tych krajów, które reprezentują, ani ich samych, ani UE ale obnażyły one hańbę polską jakiej nie doświadczyliśmy nigdy na przestrzeni całej swojej historii nawet w czasie zaborów.

I to jest chyba to największe osiągniecie Zjednoczonej Prawicy. Kiedyś Polskę upokarzały rządy innych państw. Dziś wystarczy byle wycieruch wskazany przez Brukselę.

Jestem przekonany, że druzgocąca większość Polaków wolała by skromniejsze warunki w suwerennym i niepodległym państwie, aniżeli rozpasany dobrobyt pod brukselskim batem hańby.


Ocena: 3 0
Głosów: 3
833 odsłon