logo

Szczepienny Terroryzm

Jak już wiemy od światowych zbrodniarzy, którzy nie licząc się już z nikim i z niczym dokonują fizycznej depopulacji świata, na dziś najważniejszym zadaniem jest wyszczepienie.

Wyszczepienie ma priorytet więc zastosowane zostały wszelkie środki przymusu pośredniego jak i bezpośredniego, aby ten plan realizujący ludobójstwo mógł realnie zostać zapoczątkowany i wyegzekwowany.

Wszystko to oczywiście przebiega pod hasłem troski o nasze życie, ale efektem tej troski staje się już tylko życie wieczne. Najważniejszym krokiem w kierunku tzw. ochrony przed koronawirusem jest szczepienie – twierdzą ci od globalnego holokaustu nazywający się przewrotnie ekspertami ds. zdrowia a co gorsza profesorami i naukowcami.

Wskazują oni, czego powinniśmy unikać, aby cieszyć się skutecznymi szczepieniami, które systematycznie i bez rozgłosu przenosząca nadwyżkę demograficzną świata na tamten świat.

Tymczasem niektórzy specjaliści zaangażowani w ten proceder niechcący uchylają rąbka tajemnicy. Dr Bartosz Fiałek mówi, że w naturalnym wzmacnianiu odporności najważniejsza jest aktywność fizyczna oraz zdrowa dieta.

Powstały poważne badania, które dowodzą, że dieta roślinna pozytywnie wpływa na przebieg COVID-19. Stosowanie tych zasad zwiększa odporność i zmniejsza ryzyko różnych infekcji, łącznie z COVID-19  podsumowuje dr Fiałek.

I dalej mówi: Najważniejsza jest odporność komórkowa, której w zwykłych warunkach laboratoryjnych nie potrafimy mierzyć. Obecność przeciwciał świadczy o tym, że zaszła reakcja immunologiczna, ale nie są one główną siłą odporności.

Eksperymentalne produkty medyczne wstrzykiwane do organizmu ludzkiego, jak głosi propaganda, mają za zadanie wytworzenie antyciał, ale te antyciała jak się okazuje nie chronią ani przed zachorowaniem, ani przed śmiercią.

Automatycznie więc zachodzi tu pytanie w jakim celu prowadzi się szczepienny terror na całym świecie, skoro sam eksperymentalny preparat medyczny nie zabezpiecza i nie chroni przed niczym a samej odporności nie da się zmierzyć w żaden sposób?

Doktor dr Rebecca Robbins wykładowca medycyny w Harvard Medical School w Cambridge powiedziała, że "połączenie terminu szczepienia z dobrym snem na tydzień przed i po może pomóc w osiągnięciu sukcesu”

I oto okazuje się, że podstawą skuteczności ochronnej eksperymentalnych preparatów medycznych wstrzykiwanych jako szczepionka przeciw Covid-19, nie są jakieś badania, wyniki tych badań czy konkluzje naukowe, ale wiara i przypuszczenia z tej wiary wypływające!

Nuka mówi więcej, ale jej głos jest eliminowany z powszechnego obiegu a fakty ustalone na podstawie badań są szczelnie ukrywane przed ludzkością.

Podstawowym prawem naturalnym występującym wszędzie we wszechświecie jest prawo entropii. Mówi ono, że wszystko co ma charakter złożony i skomplikowany dąży do najprostszy form i nieładu.

Nigdzie jak dotąd nie stwierdzono, aby w wyniku jakichkolwiek mutacji powstało coś bardziej złożonego niż pierwowzór. Mutacja powoduje degenerację i jest wynikiem entropii, a więc przebiega od formy bardziej złożonej ku formom prostym, wszystko co jest bardziej zorganizowane dąży do nieładu.

Tak więc wirus stworzony w amerykańskich i chińskich laboratoriach wypuszczony w świat ulega mutacjom, które prowadzą go ku formom coraz mniej skomplikowanym aż do niebytu włącznie.

Koronawirus mutuje, ale coraz więcej wskazuje na to, że nowe warianty nie będą już tak niebezpieczne. - Przykładem jest wariant Delty, który jest wysoce zakaźny, ale jednocześnie nie jest bardziej zjadliwy.

Wyraźnie widać, że wirus dąży w kierunku osłabienia - mówi prof. Maciej Kurpisz, immunolog i genetyk. Wirus mutuje w kierunku coraz mniejszej zjadliwości.

Koronawirus ma coraz mniejsze pole do manewru. Zdaniem ekspertów SARS-CoV-2 dąży w kierunku wyższej zaraźliwości, ale mniejszej zjadliwości (zjadliwość, to zdolność wniknięcia, namnożenia się i uszkodzenia tkanek zakażonego organizmu).

Prof. Maciej Kurpisz uważa, że jesteśmy przy końcu cyklu mutacji SARS-CoV-2. Brutalnie mówiąc, wirus umiera wraz z żywicielem. Więc najbardziej zjadliwe warianty SARS-CoV-2 po prostu nie są dalej przenoszone.

Jako przykład ekspert podaje pierwszą pandemię z SARS-CoV-1, która zaczęła się w 2002 roku w Chinach. Po kilku latach wirus ten niemal całkowicie zaginął. Otóż okazało się, że wirus ten tak zmutował, że stał się kompletnie nieszkodliwym - mówi prof. Kurpisz.

Eksperci są zgodni, że prawdopodobieństwo całkowitej eliminacji SARS-CoV-2 jest znikome i raczej wirus pozostanie z nami na zawsze. Jednak już niebawem wirus stanie się po prostu nie groźny.

W przypadku SARS-CoV-1 cykl mutacji trwał około 5 lat. Sądzę, że w podobny sposób stanie się również z SARS-CoV-2 – za pięć lat będziemy go traktować jako zwykły wirus przeziębieniowy – prognozuje prof. Maciej Kurpisz.

Możemy założyć, że każda następna fala zakażeń będzie coraz niższa. Nie wykluczam, że już za rok będziemy mieli głównie przypadki COVID-19 niewymagające hospitalizacji - mówi prof. Flisiak

W zasadzie wiele wątków między wierszami zostaje wyjaśnionych. Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi.

Jeśli tylu specjalistów jednoznacznie opisuje SARS-COV-2 jako wirus sezonowy, zmierzający do symbiozy z człowiekiem, to te same informacje posiadają także wszystkie rządy wszystkich państw a także firmy farmaceutyczne i wszyscy specjaliści zajmujący się medycyną.

W jakim celu więc został zaprowadzony szczepienny terroryzm na całym świecie i co to ma wspólnego z troską o życie i zdrowie człowieka?

Na to pytanie niech sobie odpowiedzą wszyscy Ci którzy ze strachu poddali się temu terrorowi albo też zamierzają się jemu poddać.

Po dobrowolnym poddaniu się eksperymentom medycznym, dla tych co przyjęli pseudo szczepionkę drogi powrotnej już nie ma. Są tylko konsekwencje.

Konsekwencje będą tak samo skrywane przed ludzkością jak skrywane są tajemnice składu eksperymentalnych preparatów i wykonawców tej zbrodniczej akcji globalnej, wymierzonej przeciw człowiekowi.


Ocena: 5 0
Głosów: 5
942 odsłon