logo

Prezydenckie Weto

Polska nie miała szczęścia do tak zwanych prezydentów. Od kiedy staliśmy się sumieniem narodów wyzutych z sumienia dziś jest już tylko cierpieniem narodów.

Okradziona ze wszystkiego co było możliwe, poniżana, bezczeszczona sponiewierana i opuszczona przez naród, pozbawiona woli, czci, honoru i przyszłości, każdego dnia jest już tylko dobijana przez międzynarodową banderię na wszelkie możliwe sposoby.

Od kiedy lewactwo zmieniło sobie ustrój przy okrągłym kancie i ustanowiło urząd prezydenta, w pałacu prezydenckim urzędowali niczym trzej muszkieterowie, namiestnicy międzynarodowej bandyterii: Kablos, Polmos i Bigos a obecnie dołączył do nich nasz D’Artagnan – Wetos.

Preżydent Duda poinformował w poniedziałek, że zawetował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji zmierzającą m.in. do tego, by podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego mogły posiadać w spółkach medialnych działających na podstawie polskich koncesji, udziały nieprzekraczające 49 proc.

Wetując nowelizację Ustawy o Radiofonii i Telewizji, skierował ją do ponownego rozpatrzenia przez Sejm RP.

Propaganda antypolskiej zmowy była pełna obaw, że ustawa ta odbierze telewizji TVN możliwość dalszego szkalowania Polski i kontunuowania dywersyjnych aktów przeciw Polsce na podstawie dyrektyw wysyłanych z „Discovery” wprost do studia telewizji TVN w Warszawie.

Koncern medialny „Discovery” doskonale rozumiał, że aby ominąć polskie prawo wystarczy zarejestrować jakąkolwiek siedzibę spółki na dowolnym lotnisku w Europie.

Wiedzieli, że te działania są wątpliwe prawnie, ale wiedzieli także o poddańczym kursie polskiego rządu wobec USA. Ustawa miała tylko uniemożliwić omijanie prawa a mimo to nasz podły sojusznik i fałszywy przyjaciel nie zważając na nic, taką możliwość skutecznie wykorzystuje.

KRRiT podkuliła ogon i nie stwierdziła naruszenia prawa przyznając natychmiast koncesje dywersantom. Nie stwierdziła naruszenia prawa dlatego, że prawo ominięto.

Ominięcie prawa nie jest złamaniem prawa, tylko wykorzystaniem luk.

Redaktor Sakiewicz odniósł się do tego faktu następująco:Poczucie, że silnemu można więcej, niestety, po tym zostanie. To nie jest dobre poczucie, aczkolwiek rozumiem argumenty prezydenta, że mamy tak poważną sytuację międzynarodową, zagrożenia na wschodniej granicy, bardzo agresywną politykę w Brukseli podyktowaną imperialną polityką Berlina, jak i gigantyczną korupcję.

- W tej sytuacji jeszcze awantura z Amerykanami jest nam mało potrzebna, tym bardziej, że Amerykanie są jedynym gwarantem bezpieczeństwa w Europie. Coraz słabszym, bo po kompromitacji w Afganistanie, powstało wiele znaków zapytania na temat solidności gwarancji amerykańskich, ale rozumiem, że prezydent tak waży racje, że sojusz może nie jest stuprocentowy, ale to jest jedyny możliwy i nie można go w tej chwili podważać- dodał.

Sakiewicz przyznał, że - w jego opinii - „TVN-owi nic by się nie stało po wprowadzeniu tej ustawy”. - Znaleźliby sposób dalszego egzystowania. Tym bardziej, że nikt by im koncesji nie zabierał - zakończył.

„Osobiście ująłbym to inaczej niż red. Sakiewicz: Zostanie poczucie, że PiS drwi sobie z patriotycznego elektoratu.” - Tak napisał jeden z internautów na stronach „Nienależnej” załganego i służalczego władzy wprost poddańczo portalu.

Co tu dużo gadać. Cała sprawa ukartowana była od początku!!!! Przecież po decyzjach i działaniach tak zwanej władzy widać wyraźnie, że nikt ze zdaniem społeczeństwa a tym bardziej Narodu Polskiego nie zamierza się liczyć. 

Ustawa medialna to był propagandowy przekręt PIS i całej Zjednoczonej Prawicy.  Od początku było wiadome, że ta ustawa nie wejdzie w życie, ale trzeba było wykorzystać wszystko, co to bicie piany mogło by przynieść władzy od strony polityczno-propagandowej.

Dzięki przeprowadzeniu całej procedury legislacyjnej transmitowanej we wszystkich możliwych publikatorach Zjednoczona Prawica mogła przez ten cały czas wciskać kit wyborcom o patriotycznym charakterze całej procedury.

Tymczasem polskiego państwa już nie ma. Pińcet plusy nawet przez moment nie zastanowiły się, co tak naprawdę dzieje się ich kosztem, na koszt całego państwa i całego Narodu.

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że państwo polskie Jest zarejestrowane jako korporacja „Poland Republik of” na giełdach amerykańskich z godłem polskim, polskimi symbolami państwowymi i wszystkimi atrybutami które do niedawna miało tylko państwo.


 

Korporacja ma swoje władze a polski rząd, ministerstwa, wojsko, policja nie mają już nic wspólnego z państwem, ponieważ są najemnikami korporacji.

Wszystkie instytucje, które powinny być państwowe są ujęte w międzynarodowych rejestrach jako korporacje, więc są to przedsiębiorstwa prywatne podszywające się pod instytucje państwowe.

Polski NIE MA!!!! Polacy żyją w prawdziwym a nie urojonym matrix’sie. Po raz kolejny znaleźliśmy się nagle w sytuacji, kiedy musimy pogiąć trud walki by odzyskać niepodległość i suwerenność. Te wartości, które bezprawnie sprawujący władze przekazali w międzynarodowe łapska finansjery.

Prezydent odegrał swoją rolę lepiej niż Daniel Olbrychski „Kmicica”. Od samego początku było wiadome, że jego zadaniem jest niedopuszczenie, aby ta ustawa weszła w życie, bo amerykańscy żydzi stracili by możliwości likwidowania polskiego państwa z użyciem własnych mediów.

Prezydent się pochylał, zastanawiał, analizował, skupiał i cierpiał z powodu konieczności podjęcia tak ważnej decyzji, która była już podjęta za niego zanim ustawa trafiła do Sejmu.

Lukrowane przemowy i piękne słówka, wszystko podszyte hipokryzją. To jego ostatnia kadencja ... i całe szczęście. Szkoda, że taki człowiek był niestety odpowiedzialny za losy Polski. Człowiek, który nie chce wypuścić lisa z kurnika, dopóki mu ostatniej kury nie udusi. Duda kolejny raz stanął po stronie targowicy.

Widać, że żydowskie i inne obce wpływy u niego w pałacu są olbrzymie. Dziś widzimy wyraźnie jakiego kolejnego Prezydenta miała Polska. Prezydent Duda jest człowiekiem, który nauczył się przemawiać, wręczać odznaczenia, nominacje, przecina wstęgi. To wszystko co mógłby wykonywać zwykły cieć od Tuska pilnujący domu u Niemca.

Tak jak już wyżej wspomniałem Polska nie ma szczęścia do wyboru własnych władz. Wszyscy chcą dobrze tylko im nie wychodzi.

Jedyne co im się udaje to zadłużanie państwa na rzecz korporacji, które któregoś dnia te wszystkie obligacje i długi jakie zostały zaciągnięte na pińcet plus i inne rozdawnictwo oraz te polskie łady i wspomagania gospodarki za niebotyczne pożyczki, zaciągane na ten cel, zamienią na realną własność wszystkiego co Polskę do niedawna stanowiło z narodem włącznie.

Wtedy już nic nie będzie dla nikogo ratunkiem. Wrócą czasy, te ze starożytności, gdzie niewolnicy istnieli wyłącznie dla zaspakajania potrzeb panów. Do tego mamy już tylko jeden krok. Niewolnikami już niestety jesteśmy.


Ocena: 2 0
Głosów: 2
560 odsłon