logo

Czy Antychryst już jest ?

Abp Fulton J. Sheen zasłynął jako kaznodzieja, rekolekcjonista i nauczyciel. Od roku 1930 prowadził audycję radiową pt. „The Catholic Hour”, której słuchało  miliony Amerykanów. Napisał 66 książek i wiele artykułów. Zmarł 9 grudnia 1979 w swojej kaplicy przed Najświętszym Sakramentem.

26 stycznia 1947 r. wygłosił kazanie, a raczej proroctwo, które jak się wydaje spełnia się dzisiaj na naszych oczach  i nic dziwnego, że jego proces beatyfikacyjny pod nadzorem obecnego pastora na Lateranie utknął. Może ktoś w tym, proroctwie zobaczył  siebie? Jak rozpoznać antychrysta?

Arcybiskup Fulton Sheen wskazuje wyraźnie. Antychryst nie będzie nazywany antychrystem, gdyż nie miałby wówczas żadnych zwolenników. Nie będzie nosić czerwonych rajtuz, nie będzie zionąć siarką, nie będzie też dzierżyć wideł ani wymachiwać zakończonym strzałką ogonem niczym Mefistofeles w „Fauście”.

Ta maskarada pomogła szatanowi przekonać ludzi o swoim nieistnieniu. Gdy nikt go nie uznaje, tym większą ma on moc. Bóg określił samego siebie mianem „Ja, który jestem”; szatan definiuje siebie jako „ja, którego nie ma”.

W Piśmie Świętym szatan opisywany jest jako upadły anioł, jako „książę tego świata”, którego celem jest wmawianie ludziom, że inny świat nie istnieje. Jego logika jest prosta: jeśli nie ma nieba to nie ma też piekła; jeśli nie ma piekła to nie ma też grzechu; jeśli grzech nie istnieje, to nie ma też sędziego, a jeśli sąd nie istnieje, to zło jest dobre, a dobro – złe.

"Piekło nie istnieje, istnieje unicestwienie grzesznych dusz” - miał powiedzieć Franciszek w rozmowie z włoskim dziennikarzem Scalfarim (papież nie zdementował doniesień dziennikaLa Republika, zrobiły to jedynie watykańskie służby).

Nasz Zbawiciel mówi nam, iż szatan będzie tak bardzo podobny do Niego, że oszuka nawet wybrańców a żaden szatan kiedykolwiek widziany w książkach obrazkowych nie mógłby wybrańców oszukać.

W czasach poprzedzających komunizm wierzono w Rosji, że pojawi się on w przebraniu Wielkiego Humanisty, że będzie mówił o pokoju, dobrobycie oraz obfitości nie jako środkach prowadzących nas do Boga, lecz rozumianych jako cel sam w sobie.

Będzie mówił o nowej idei Boga, będzie mówić ludziom to, co chcieliby usłyszeć. Będzie wynajdywał dowody psychologiczne na to, że nie istnieje wina a ludzka wolna wola nie będzie już winna grzechu.  w każdej formie będzie usprawiedliwiona.

To antychryst każe ludziom umierać ze wstydu, gdy inni zarzucą im nietolerancję i brak liberalizmu; on sam będzie tak liberalny, że tolerancję zrówna z obojętnością wobec prawa i niesprawiedliwość, wobec błędu i prawdy.

Rozpowszechni kłamstwo, jakoby ludzie tylko wtedy mogliby stać się lepszymi, jeśli najpierw naprawią społeczeństwo, klimat– i w ten sposób staną się takimi egoistami, że nigdy nie zabraknie środka zapalnego do następnej wojny.

Będzie wspierał rozwody i związki partnerskie pod pretekstem tego, że nowy partner jest „niezbędny do życia”. Będzie pomnażał miłość do miłości, pomniejszając jednocześnie miłość do osoby; będzie powoływać się na religię, aby unicestwić religię; będzie nawet mówić o Chrystusie i nazywać Go największym spośród ludzi; będzie głosić, iż jego misja polega na tym, aby wyzwolić ludzi z kajdan zabobonu i faszyzmu – nie definiując nigdy tych pojęć.

Będzie wymyślał zabawy dla dzieci i będzie decydował, kto może, a kto nie może pobierać się i rozwodzić, kto może urodzić dziecko, a kto nie. Będzie kusił chrześcijan tymi samymi trzema pokusami, którymi wystawiał na próbę Chrystusa.

Będzie kusił ku temu, aby przehandlować wolność za bezpieczeństwo, przy czym chleb stanie się polityczną bronią, gdyż tylko ci będą mogli go jeść, którzy będą myśleć tak jak on. Będzie kusił ku temu, aby z czystych wyżyn Prawdy, na których panuje wiara i rozsądek, rzucić się w otchłanie wypełnione masą pustych haseł i propagandy.

Nie potrzebuje on głoszenia niezmiennych zasad na dziedzińcach świątyń, lecz propagandy, aby organizować tłumy, gdyż w taki właśnie sposób zwykły człowiek steruje reakcjami zwykłych ludzi.

Opinie, a nie prawdy, "objaśniacze", a nie nauczyciele; badania Gallupa, a nie zasady; natura, a nie łaska – za tymi złotymi cielcami zaczną podążać ludzie, odchodząc od swego Zbawiciela.

Zajmie się kuszeniem do tego, aby mieć nową religię bez Krzyża, liturgię bez przyszłego świata. Będzie to religia, która niszczy religię i politykę, która jest religią – taką, która oddaje Cezarowi nawet to, co jest Boskie. Będzie sugerował że najwyższym autorytetem ma być rząd światowy i ONZ.

Wśród całej tej jego pozornej miłości do ludzkości i jego gładkiej mowy o wolności i równości ukrywać się będzie wielki sekret, którego nikomu nie zdradzi:  nie będzie wiary w Boga.

Jego religią będzie braterstwo bez Ojcostwa Boga. Ustanowi on antykościół, który będzie małpować Kościół, gdyż on -szatan, jest małpą Boga.  Taki antykościół będzie posiadał wszystkie cechy Kościoła w wypaczonej postaci. Będzie też wyzuty ze swej Boskiej treści. Będzie mistycznym ciałem antychrysta, które z wyglądu będzie bardzo przypominać mistyczne Ciało Chrystusa. . .

Encyklika pastora Franciszka Fratelli tutti podpisana 3 października 2020 r. w Asyżu, jest encykliką społeczną, skierowaną nie tylko do ludzi wierzących. Poświęcona jest „braterstwu” i „przyjaźni społecznej” – Mówi o braterstwie uniwersalnym, które nie ma nic wspólnego ze wspólnotą krwi, za to przekracza granice geograficzne i granice narodów, religii i wszystkich ras.

4 lutego 2019r. papież Franciszek wraz z Wielkim Imamem uniwersytetu Al-Azhar, szejkiem Ahmadem Al-Tayyeb, podpisał Deklarację o ludzkim braterstwie z Abu Dhabi.

Swięty Paweł Apostoł mówi co następuje:

Zanim nadejdzie koniec świata, zapanuje powszechny bunt (apostazja) przeciw Bogu i "(...)będzie objawiony człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi się ponad wszystko, co nazywają Bogiem, albo czemu cześć oddają, tak, że usiądzie w świątyni Boga, okazując się jakby był Bogiem.(...)

Czy osiągnięciu tego celu nie służył lockdown kościołów pod pretekstem korownawirusa? Czy może nas dziwić głowa kościoła, która nie klęka przed Najświętszym Sakramentem ?  ktoś kto przenosi Uroczystość Bożego Ciała z Czwartku na niedziele dla wygody, nie wiadomo czyjej, ale klęczy i całuje buty butnych wyznawców mahometanizmu?


Fałszywy Kościół będzie doczesny, ekumeniczny, globalny. Będzie luźną federacją kościołów i religii, tworzących swoisty rodzaj światowego stowarzyszenia. Światowego parlamentu kościołów. Zostanie wyzuty z wszelkiej Boskiej zawartości, będzie mistycznym ciałem antychrysta. Mistyczne Ciało na ziemi będzie miało swojego Judasza Iskariotę i będzie on fałszywym prorokiem. Szatan zwerbuje go spośród naszych biskupów.

„Wybór Jorge Bergoglio był skutkiem tajnych spotkań kardynałów i biskupów, od lat organizowanych przez (kardynała – przyp. red.) Carlo Marię Martiniego w szwajcarskim Sankt Gallen. Tak twierdzi Jürgen Mettepenningen i Karim Schelkens, autorzy opublikowanej niedawno biografii kardynała Godfrieda Danneelsa, który odnosząc się do tej grupy biskupów i kardynałów używa określenia klub mafijny”.

Według biografów belgijskiego hierarchy, do tego „klubu” należeli także kardynałowie Walter Kasper, Karl Lehman, Achille Silvestrini (w przeszłości prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, a później Kongregacji Kościołów Wschodnich), kardynał Basil Hume (arcybiskup Westminster, ekumenista zmarły w roku 1999).

Liderem spotkań był aż do śmierci kardynał Carlo Maria Martini – jezuita, arcybiskup Mediolanu, który w trakcie konklawe w 2005 roku był kandydatem liberałów.

Udział kardynała Daneelsa w konklawe w roku 2013 budził poważne kontrowersje. Podobnie, jak i pojawienie się hierarchy w loggi, tuż obok nowo wybranego papieża. Jak się teraz okazuje, modernistyczny hierarcha z Belgii odegrał istotną rolę w przygotowaniu konklawe. Karim Schelkens nie zawahał się stwierdzić, że papież Franciszek realizuje program ukuty właśnie przez grupę z Sankt Gallen.

Program reformy Kościoła i ..... – oczywiście – zbliżenia go do ludzi. Czyż trzeba więcej dowodów na prawdziwość proroctwa abpa Sheena ?


Ocena: 59 3
Głosów: 62
851 odsłon