logo

Dziecko. Dar Boży czy produkt?

W Polsce zrobił się lewacki szumek, gdy ksiądz Piotr Natanek stwierdził, że dzieci z probówki (dla niepoznaki zwane z “in vitro”) to nie ludzie a produkt taki, jak każdy inny powstający w fabryce lub laboratorium. Co prawda dziecko powstające w probówce dostaje od Boga życie, ale nie otrzymuje duszy. Tak jak zwierzęta.

Do tego, aby człowiek mógł być człowiekiem niezbędna jest ludzka dusza.

Dziecko musi być wynikiem świadomego działania dwojga ludzi, kobiety i mężczyzny, kochających się, pragnących przekazać dziecku dar życia. Życia a nie bezdusznej egzystencji.

Znacie synonimy słowa bezduszny?

Synonimy

  • bezlitosny · bez serca · niezdolny do odczuwania · nieczuły · oziębły · obojętny · zimny
  • niewrażliwy, bezwzględny, pozbawiony empatii, wrażliwości
  • okrutny · nieludzki · bezlitosny · antyhumanitarny · nieczłowieczy
  • taki, który nie posiada duszy, który pozbawiony jest ludzkiej wrażliwości, sposobu odczuwania
  • bezuczuciowy

Rada Stała przypomina, iż życie ludzkie jest darem (fot. Shutterstock/angellodeco)

Produkcję dziecka w probówce nazywają dzisiaj “leczeniem in vitro”. Ale czy da się nazwać leczeniem proces w przypadku jaki znamy z autopsji? Gdy w trakcie przygotowania wyprodukowano 5 zarodków ludzkich, ale wszczepiono do macicy tylko jeden a pozostałe 4 zamrożono?

Czy widzicie, jak w trakcie wybierania jednego z pięciu dzieci wszystkie one krzyczą: mnie, mnie, mnie, mnie, mnie …. a potem czworo z nich trafia do zamrażarki?

To jeszcze nie jest najgorsze rozwiązanie.

Bo cóż, jeśli pozostałe trafią do eksperymentów w innym laboratorium albo do fabryki szczepionek na covid lub do produkcji kosmetyków lub “części zamiennych” dla milionerów? Szacuje się, że w Polsce co piąta para jest niepłodna. To blisko półtora miliona par, czyli trzy miliony osób. Mówią, że wiele par trafia nie tylko do klinik leczenia niepłodności, ale też do gabinetów psychologów.

OK. Ale dlaczego powstał tak wielki problem niepłodności polskiej młodzieży? Czy nie ma tu w tle aborcji, tabletek antykoncepcyjnych i poronnych, bezrozumnych szczepień niemowląt? Czy zawsze obecny na kolanach laptop chłopca  nie powoduje niepłodności?

Czy do psychologa nie powinni trafiać młodzi, którzy przez lata największej płodności robią wszystko, aby tę płodność utracić i żyć w związkach “partnerskich” wygodnie i bezdzietnie? Bez odpowiedzialności? I kiedy się ma już wszystko: Mieszkanie samochód, ciuchy, gadżety i dość wyuzdanego życia. Zaczyna się marzyć o najbardziej drogim gadżecie - o dziecku. Tylko dlatego że CHCE się je mieć tak samo jak “wypasiony” smartfon? Zaszpanować innym. W wieku trzydziestu kilku lat?

W gabinecie psychologa Doroty Gawlikowskiej osoby niepłodne mówią, że „w Polsce trzeba przejść przez piekło, aby dziecko mogło się urodzić, że boją się odrzucenia, napiętnowania, plotek, wytykania palcami”.

To ich piekło i ich cierpienia? A nie boją się, że do piekła to dopiero trafią na końcu swej drogi?  Nie myślą jakie cierpienia przechodzą dusze, które nie mogą trafić do tych istnień w zamrażarce?

Robi się w Polsce kolejny lewacki szumek po tym jak Minister Oświaty oświadczył, że w polskiej szkole dzieci będą musiały uczestniczyć w lekcjach religii lub etyki. Obowiązkowo.

We Francji Zgromadzenie Narodowe zajmuje się projektem ustawy o bioetyce, który rozpatruje obecnie w trzecim czytaniu. Sednem francuskiej bioetyki nie jest już pojęcie „godności każdej istoty ludzkiej”.  Francuscy Biskupi wskazują, że „ograniczenia są likwidowane jedno po drugim, nieuchronnie prowadząc do unicestwienia istoty ludzkiej”.

Francuskie stowarzyszenia prorodzinne i duchowni protestują przeciwko rządowej ustawie bioetycznej, która legalizuje zapłodnienia metodą in vitro dla samotnych kobiet i par lesbijskich.

Nowe prawo, zezwala również na manipulacje genetyczne na ludzkich zarodkach.Ustawa jest nieetyczna, niemal wszystkie zawarte w niej zapisy są skandaliczne pod względem etycznym. Czy w Polsce absolwent szkoły średniej jest w stanie powiedzieć co to jest etyka lub moralność?

Francuska ustawa bioetyczna neguje godność człowieka. Przewidziano w niej także legalizację tak zwanej aborcji terapeutycznej aż do rozwiązania, pod warunkiem, że lekarz stwierdzi u matki „stan niepokoju psychospołecznego”.

Nowe prawo ma też zezwalać na genetyczne modyfikowanie embrionów za pomocą ludzkiego lub zwierzęcego DNA. Nie można „ująć w ramy” mieszania komórek ludzkich i zwierzęcych – wskazuje Rada Stała Konferencji Episkopatu Francji.

Tak więc nasze prawnuki z probówki mając końskie DNA będą mogły prawdziwie robić jak koń. Mieszanie komórek ludzkich i zwierzęcych jest niedopuszczalne a jednak tworzy się prawo, które to legalizuje a co gorsza, to nie jest precedens.

Parlament rości sobie prawo
do autoryzowania wykroczeń poprzez „ujęcie ich w ramy”.. „To, co musi być zabronione, musi być jasno określone; to, co może być dozwolone, musi być również jasno określone. Jest to możliwe tylko w odniesieniu do przemyślanej wizji osoby ludzkiej i jej pochodzenia.

Uregulowanie badań nad embrionami ludzkimi, kiedy te badania nie przynoszą korzyści leczonemu embrionowi, to porzywolenie sobie na manipulowanie nimi jak zwykłym materiałem. Jest to postawienie się w sytuacji technicznej dominacji nad tym, co powinno stać się pełnowartościową istotą ludzką"

Boży dar życia, a nie proces produkcji. Daru życia nie da się wyprodukować .

Ustanowienie procesu produkcji dzieci niczego nie rozwiązuje.  Życie otrzymujemy jako dar. Dar, do którego przekazywania i dzielenia się z innymi jesteśmy powołani – czytamy w oświadczeniu Konferencji Episkopatu Francji.

Rada Stała stoi na stanowisku, iż życie ludzkie jest darem, każda istota ludzka jest darem, który zasługuje na to, by całe społeczeństwo przyjęło go z bezgranicznym szacunkiem”.


Systematyka człowieka <ul><li>Nadkrólestwo: Jądrowe  (Eucaryota) </li></ul><ul><li>Królestwo: Zwierzęta ( Animalia ) </li>...

Tak się zastanawiam. Dlaczego ateiści tak bardzo obrażają się, gdy my, wierzący, mówimy, że produkt in vitro nie dostaje duszy i jest równy zwierzętom. Przecież to według ich nauki, tacy jak oni są tylko zwierzętami z nadkrólestwa jądrowców. Choć to ich feministki mają jaja i usiłują równać się z chłopami. No i czyż żądanie duszy od Boga, którego wg nich nie ma to nie schizofrenia?

Amen.

Nathanel


Ocena: 119 3
Głosów: 122
916 odsłon