antydotum - RealnaPolska
Motto na dziś: Aby istnieć, trzeba uczestniczyć.......

Środa 15 Lipiec 2026

Ku Nadziei

Burzliwe dzieje naszej Ojczyzny powinny uczyć Polaków roztropności, przebiegłości, pragmatyzmu i racjonalności opartych na zapisach przyjętej przez naród konstytucji, jako zasad funkcjonowania państwa i jego obywateli wśród narodów świata.

Tymczasem, choć przez dziesięciolecia żyliśmy w dwóch światach – tym oficjalnym, z rządem i formacjami siłowymi, oraz tym poza jurysdykcją władz, obejmującym wszystko od rodziny poczynając na jednym narodzie nie kończąc, – to gdzieś po drodze zagubiliśmy to nasze osobiste państwo, szczelnie zamknięte w nas samych.

To nasze państwo krnąbrne funkcjonujące pod prąd oparte na historii, tradycji i tym naszym charakterze wolnych ludzi jakiego zazdroszczą nam wszystkie narody świata.

Jak daleko sięgnąć w przeszłość historyczną, znaleźć tam można nie tylko brawurę, odwagę, pomysłowość czy poświęcenie, ale także i krnąbrność, która zawsze objawiała się na wierzchu wszystkich tych cech jako zwieńczenie wolności.

To jest właśnie ta polska genetyka, ta nasza potęga, do której niestety dotarło plemię żmijowe i niszczy nas od środka.

Ich system niszczy nasz system, zatem te kanalie jakie ukrywały się wśród Polaków na polskiej ziemi przybrały maski, dzięki którym udało im się zwieść naród i podciąć korzenie z jakich wyrośliśmy.

Przyoblekli się oni w demokrację, równość, braterstwo i całą tę resztę, którą wykorzystano przeciw nam i naszej Ojczyźnie by odebrać nam czujność i wolę działania, wolę dbałości o samych siebie.

W tym przypadku system globalnych zbrodniarzy wrył się w nasze państwo i systemowo rozpoczął niszczenie tego co o nas stanowi.

Na pierwszy ogień poszła historia abyśmy nie mieli udziału w chwale Rzeczpospolitej i aby świat przypadkiem nie dowiedział się, że Polacy to nie folklor z Żoliborza.

Następnie edukacja jako całość, aby nie było komu myśleć ani o wolności, ani o dobrobycie, ani o prawach, ani o obowiązkach ani też o tym kim są i dokąd powinni zmierzać.

Dalej pod nóź poszła cała polska tradycja, moralność, wiara, gospodarka i wolność, ta w znaczeniu wielkim - narodowym oraz ta nasza osobista, aby nie było już o co walczyć i o co się dopominać.

Wszystko to niszczyli nam i pozbawiali nas tych skarbów, tych naszych sreber rodowych, bandyckie formacje wyrosłe z UB, SB, WSI, komuny i żydomasonerii, które same wcześniej utworzyły wokół siebie kokon przetrwania, poza którym duch, materia i życie pozbawione zostało przez nich wszelkich praw.

W tych warunkach tylko nasza krnąbrność i nasza determinacja wolnych ludzi pozwalają nam jeszcze na korzystanie z życiodajnego tlenu, którym jest nasza Historia, dzięki której przetrwaliśmy kiedyś i jeszcze trwamy dzisiaj.

Nie raz już w przeszłych czasach stać nas było na opór, który zdumiewał nie tylko naszych wrogów, ale i budził szacunek narodów nam życzliwych.

Wystarczy tu tylko przytoczyć fakty z przeszłości, aby uświadomić sobie, że jesteśmy narodem, który nie pozwalał sobie nakładać na kark jarzma.

W szczytowym momencie powstania kościuszkowskiego (lato 1794 r.) pod mizerną bronią znalazło się około 70 – 83 tys. ludzi, gdy tymczasem naprzeciw siebie mieli 110 – 130 tys. dobrze wyszkolonych zawodowych żołnierzy, posiadających silną artylerię.

Później kolejna próba wolności w powstaniu listopadowym (1830-1831) kiedy to ok. 56 – 70 tys. powstańców stanęło naprzeciw największej potęgi ówczesnego świata dysponującej ponad 200 tys. żołnierzy a wraz z posiłkami ich liczba mogła ostatecznie wynieść nawet 300 tys.

I w końcu powstanie Styczniowe (1863-1864) gdzie przez wszystkie oddziały przewinęło się łącznie około 200 tysięcy powstańców, Natomiast W tłumieniu powstania brało udział 400 tysięcy żołnierzy.

Jak widać z punktu widzenia logiki nie powinno dojść do żadnego powstania choćby ze względu na dysproporcje w uzbrojeniu i liczebności wojsk.

Mimo to, powstania wybuchały, ponieważ nierównowaga sił wobec pragnienia wolności, godności, praw i prawdy nie miała tu żadnego znaczenia.

Wszystkie te powstania były przegrane i pociągnęły za sobą największe ofiary wśród elit intelektualnych narodu, ale nie były one ostatecznie wzbudzane na darmo i przyniosły nie tylko zmartwychwstanie państwa w 1918 roku, ale i tak upragniony owoc wolności.

Historia się toczy każdego dnia i dziś jesteśmy już w zupełnie innej rzeczywistości.

Dziś technologie ewoluowały i wciąż ewoluują a nauka wprzęgnięta w system stwarza nowy świat zmierzający nie w kierunku szacunku, prawdy, wolności i dobrobytu, ale w kierunku pogardy, zniewolenia, totalitaryzmu i przywrócenia feudalnej organizacji państwa, w którym wszystko łącznie z człowiekiem jest przedmiotem mającym właściciela.

To jest ta zasadnicza różnica pomiędzy czasami powstań a czasem współczesnym, gdzie czas jakby się zatrzymał i ruszył gwałtownie wstecz ku prymitywnym formom organizacji państwa i egzystencji człowieka.

Dlatego nasza sytuacja z jaką mierzymy się dziś jest o wiele trudniejsza i bardziej skomplikowana niż ta z czasów powstań narodowych.

Mimo to, taktyka tamtych lat może przynieść nam wiele korzyści, jednak sposoby wobec współczesnych technologii, muszą ulec znacznym modyfikacjom tak, aby wyeliminować potencjalne straty i zoptymalizować możliwe korzyści

Trzeba zatem przeciwstawić sile fizycznej siłę intelektu w taki sposób, aby siła fizyczna - tarcze, pały, gaz i wszelka broń stały się w rękach państwowych bandytów bezużyteczne.

Nie ma gotowej recepty jak to zrobić, więc jest to zadanie dla każdego z nas, aby korzystając z własnego rozumu, wiedzy, intelektu i logiki odnaleźć najlepszy sposób by przeciwstawić się opresji systemu i otworzyć dla siebie a także innych wrota wolności i odpowiedzialności za własny los i los swoich najbliższych.

Dziś w naszej Ojczyźnie odradza się nowa elita, która korzystając z doświadczeń historii nie trwoni już własnych zasobów, ale stara się o to by w pragmatyczny sposób wykorzystać opór i te narodową krnąbrność tak aby owocem tych działań było nasze odrodzenie.

Jak na razie zasoby tych elit nie są zbyt wielkie, ale mają siłę i możliwość samo wzrastania obejmując coraz szersze obszary funkcjonowania państwa.

Lata indoktrynacji, niszczenia tkanki narodowej i struktur państwa niestety także przyniosły już swoje owoce.

Okazuje się, że w znacznej mierze Polacy zostali porażeni i ogarnięci deficytem umysłowym, intelektualnym i twórczym do tego stopnia, że korzystają już tylko z rozkazów, nakazów i przymusu jaki na skalę przemysłową, jest uchwalany nie tylko w polskim parlamencie.

Dziś o tej części polskiego społeczeństwa mówi się jako o planktonie czy też planktonowym pokoleniu robionym niechlujnie i przypadkowo metodą in vitro.

Polska jest. My nie zdobywamy terenów pod organizację swojego państwa, nie tworzymy państwa od podstaw, ale myśmy to państwo odziedziczyli po przodkach, bo to państwo zostało nam dane przez poprzednie pokolenia.

Dlatego też trzeba sobie uświadomić fakt, że nasza Ojczyzna Polska nie jest tylko nasza, nie jest własnością tych którzy dziś tu i teraz żyją, ale jest własnością wszystkich Polaków.

Tych co byli, tych co są i tych którzy po nas przyjdą.

Ten fakt zobowiązuje i nakłada na dzisiejsze pokolenie Polaków szczególne obowiązki i odpowiedzialność, która nie będzie kończyć się wraz z naszym życiem, ale ciążyć będzie na nas przez następne pokolenia i wieki.

Wszelkie czyny zostaną spisane, ziarno zostanie oddzielone od plew a zbrodnia ukarana.

To, że dziś nie widzimy takiej perspektywy przed sobą wcale nie oznacza, że rozliczenie nas, z naszego stosunku do własnego państwa nas nie dotyczy.

Polska to nasz zbiorowy wielki obowiązek, kto z tego obowiązku nie chce się wywiązywać sam stawia się poza granicami własnej ojczyzny i wyklucza z narodu.

Dziś, już tylko ta najbardziej wierna część narodu polskiego dobrze wie co stanowi o naszej tożsamości, suwerenności i wolności.

Wiedzą to i zdają sobie sprawę z tego nie tylko Polacy, ale i ci globalni bandyci, że wiara, rodzina i własność, to rdzeń polskości więc dlatego te elementy naszej egzystencji, najbardziej intensywnie niszczą.

Dziś okazuje się, że w Polsce jest już wszystko oprócz Polski, państwo polskie zasiedlają obce narody a w Polakach jest coraz mniej Polaka.

Coraz więcej obcych naszemu państwu i nam, ma coraz więcej u nas do powiedzenia. To ci co nie są Polakami z urodzenia i ci co zatracili polskie wartości, zdrajcy, karierowicze, złodzieje, bandyci, i zwykła swołocz, która dla dowolnego zysku jest w stanie poświecić nas i nasze państwo.

Tak stało się podczas wyborów do Sejmu w 2023 roku.

To właśnie ta swołocz oddała władzę nad nami obcym, bo im na to pozwoliliśmy, więc dziś my i tylko my, jesteśmy odpowiedzialny za własny los i los naszych najbliższych, ponieważ obca władza kieruje nas ku nieuchronnej zagładzie.

Ci co sobie wypłacają pensje po kilkadziesiąt tysięcy złotych na godzinę, czyli tyle ile reszta zarabia w ciągu roku nigdy nie zaakceptują tych, którzy by mogli im to zakończyć.

To ta kasta sprawiła, że władza powędrowała w ręce największego łgarza wszechczasów, kanalię i zbrodniarza, który właśnie takim degeneratom obiecał bezkarność.

Świat tak się bowiem zorganizował, że władza w państwie jest zawsze przekazywana tym, którzy otrzymali największe poparcie w wyborach.

Chociaż po ostatnich wyborach ta władza powędrowała w ręce antypolskiej mafii to jednak to, czego dziś dzięki temu nieszczęściu doświadcza Polska i Polacy niewątpliwie przywraca w nas pragnienie tamtych wartości i wskazuje drogę byśmy je na nowo mogli odzyskać.

Uśpiona została nasza czujność, zasiana została w naszych sercach zabójcza tolerancja i przenicowano nam nasze wartości na drugą stronę co w konsekwencji, przyniosło nam właśnie te bandyckie i złodziejskie rządy załganego Kaszuba z SS.

Elity nam się rozwarstwiły tak jak rozwarstwia się aorta zaniedbana i zlekceważona przez chorego człowieka, który sobie ubzdurał, że kradnąc i żerując na innych będzie mógł żyć wiecznie.

To ten antyludzki zwierzyniec, duszący się uczciwym życiem, czerpiący energię z upodlania, okradania i zniewalania innych stał się głównym dawcą władzy dla tego intelektualnego szamba jakim Tusk obsadził swój gabinet.

Rząd nieuków, debili a nawet upośledzonych umysłowo karykatur, mogących wzbudzać jedynie litość, był dla namiestnika niemieckiego koniecznością wynikającą z zadań, jakie na niego nałożyli jego mocodawcy.

Głównym zatem zadaniem Tuska było i jest, doprowadzenie Polski do totalnej ruiny i takiego zadłużenia państwa, aby Polska już nigdy nie była w stanie wyrwać się ze szpon swoich oprawców.

To ta pohitlerowska swołocz z wermachtu doprowadziła już do tego, że w Polsce codziennie przybywa miliard złotych zadłużenia i w zasadzie Polacy już pracują jedynie na spłacanie odsetek.

W tej sytuacji nie da się wypatrzeć jakiejkolwiek optymistycznej przyszłości w granicach obecnej Rzeczpospolitej.

Wszelki dobrobyt dostrzegany jeszcze przez nielicznych jest jedynie pozorny, bo tak jak przybywa nam zadłużenia tak też i ubywa nam naszej własności.

System zatem jaki jest testowany na żywym organizmie narodu polskiego ma ostatecznie wymazać z historii ludzkości zarówno państwo polskie jak i naród.

Jedyną nadzieją jaka nam jeszcze pozostaje są nasze geny, te buntownicze, krnąbrne i nieustępliwe, dziedziczone po naszych przodkach, nakazujące nam żyć w wolności i według sprawdzonych wartości dzięki którym jeszcze Polska nie umarła.

Tylko dzięki tym sprawdzonym już na przestrzeni wieków wartościom jest jeszcze możliwe nie tylko odzyskanie naszego państwa dla wszystkich Polaków, ale i budowanie szczęśliwej teraźniejszości i przyszłości dla siebie i przyszłych pokoleń.

W zasadzie wszystkie partie reprezentowane dziś w polskim parlamencie nauczyły się już łżeć, kraść i oszukiwać dla własnych korzyści politycznych, ale nadzieją dla nas jest ta wyspa, którą stworzył Grzegorz Braun i jego KKP.

Cała reszta zależy jedynie od tego czy jesteśmy w stanie to przyjąć i sobie to uświadomić.


Ocena: 0 0
Głosów: 0
112 odsłon