antydotum - RealnaPolska
ZALOGUJ SIE UKRYJ PANEL
logo

Środa 2 kwiecień 2025 r.

Ojczyzna Czy Koryto

 

W sprawach najważniejszych dla państwa polskiego i Polaków najczęściej zabierają głos osoby publiczne będące na urzędach, bez żadnych oznak polskości i chęci oddawania swoich kompetencji krajowi w którym sprawują urząd.

Są to z reguły, rynsztokowe pokraki zmutowanej cywilizacji, wypromowane przez lewackie intelektualne zgliszcza i globalne pieniądze.

Świat mediów, tak jak świat polityki, wypełniła hołota bez twarzy, bez idei, bez jakiegokolwiek kręgosłupa (moralnego czy zawodowego), bez podstawowej wiedzy o czymkolwiek, bez najmniejszego pojęcia o tym, czym jest praca jakiej się podjęli.

Miernoty te zalegają parlament i media, takie jak TVN czy gazeta żydowska Michnika, ale i portale internetowe WP czy Onet, choć tego typu dziennikarstwo zdarza się także i w tvRepublika, czy wPolsce24 braci Karnowskich.

Po usilnych staraniach dotarcia do rzetelnych informacji o wydarzeniach w Polsce i zagranicą, pozostaje niesmak, poczucie pogardy jaką nas te media obdarzają, upokorzenie i nieopanowane zdziwienie, jak można tak bardzo lekceważyć fakty, na podstawie których buduje się jakąkolwiek informacje i narrację.

Jest to już klasyczna „tuskoza”, tak charakterystyczna dla największego w Europie łgarza, renegata, oszusta i plugawca sprawującego najwyższy urząd w państwie.

Ta degrengolada dziennikarska z powodów kampanii wyborczej i obaw, jakie ostatnio im się mnożą, postępuje i nie ma już wątpliwości, co do dalszej kontynuacji degradacji państwa i narodu, jaka się rozpoczęła w roku 1983, tuż po zniesieniu stanu wojennego.

Konglomerat mediów i polityki przygotowany przez komunę, coraz solidniej się umacnia i sieje spustoszenie dookoła nas do tego stopnia, że na horyzoncie znikł już widok jakiegokolwiek antidotum na te samozagładę.

Władza wzmacnia media, media wzmacniają władzę i to kuriozalne perpetuum mobile odbiera wszystkim uczciwym ludziom, każdą przyszłość wyłaniającą się z tego imperium zła.

Za mrzonki o dobrobycie, jakimi nas karmiono od połowy lat 80-tych, naród polski sprzedał duszę diabłu i dziś nie ma w nim już ani ducha ani dobrobytu.

Największym błędem uczciwych ludzi, jest podjęcie rozmowy z dziennikarskimi kanaliami w formacie ich bezczelnej i podłej wręcz narracji, jaką im wtłoczono pod lewackim ciśnieniem do ich pustej głowy, zanim przystąpili do wywiadu.

Taki wywiad z Karolem Nawrockim przeprowadzili Paweł Figurski i Patryk Słowik, typowe dziennikarskie hieny z WP, czego nie trzeba udowadniać a wystarczy tylko prześledzić ten wywiad.

Paweł Figurski i Patryk Słowik, Wirtualna Polska:

- Mamy do pana bardzo dużo pytań, ale żeby oszczędzić wszystkim czasu: o które kwestie pana nie pytać, bo nie uważa pan na ten temat nic?

Czy do tak postawionego pytania potrzeba jeszcze jakiegokolwiek wyjaśnienia?

Tych pseudodziennikarzy nie interesuje żadna odpowiedź, żadna informacja, bo celem tak postawionego pytania, był przekaz, że osoba udzielająca wywiadu, to osoba pozbawiona podstawowej wiedzy w istotnych dla państwa i społeczeństwa sprawach.

Nie chcę tu nobilitować dwóch niedorozwiniętych emocjonalnie i psychicznie klaunów dziennikarstwa, którym jedyne co mogło by się należeć, to usuniecie z przestrzeni publicznej, ze względu na manipulacyjny i destrukcyjny charakter ich oddziaływania na społeczeństwo

Wirtualne kanalie, tak jak ongiś realne kanalie z UB i SB z takim samym życiorysem, kontynuują tradycje komunistycznej propagandy połączonej z surowością stalinowskiego bezprawia, jakie wraz z dziedzicem pohitlerowskiej N.S.D.A.P, któremu polskie pospólstwo ponownie powierzyło władze nad sobą, wróciły do nas po latach tumaniącej nas demonkracji.

Paweł Figurski Ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Karola Miarki w Żorach, a następnie studia na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.

W 2011 roku rozpoczął pracę w grupie medialnej Agory i ta informacja w zasadzie wyjaśnia już wszystko.

Jeśli do tego dodamy współpracę z portalem Gazeta.pl, krakowską redakcję „Gazety Wyborczej” to mamy już w pełni ujawnioną sylwetkę tej „mendalnej” dziennikarskiej hieny.

Patryk Słowik (ur. 2 maja 1988 w Warszawie) – polski dziennikarz - podaje Wikipedia - ale z tego prawdziwą informacją jest tylko data urodzenia.

Od 2021 roku związany z portalem Wirtualna Polska. Jego korzenie w przeszłość sięgają „Dziennika Gazety Prawnej” którego to właścicielem jest Ryszard Pieńkowski – założyciel grupy INFOR, właściciel i przewodniczący rady nadzorczej INFOR PL S.A.

Zawodowe życie Pieńkowskiego było związane z organami administracji państwowej i tej z PRL i tej po okrągłostołowej.

W wieku 28 lat został wiceprezesem spółdzielni mieszkaniowej, gdzie zarządzał 300 pracownikami.

W 1987 roku założył Biuro Informacji Organizacyjno-Prawnej INFORM, wydające periodyk „Prawo Rzemieślnika”.

Ktoś, kto w tamtych latach żył, doskonale wie, że takie stanowiska były przydzielane wyłącznie ludziom PZPR lub agentom SB.

W tamtych latach nikt nie miał szans, na jakąkolwiek działalność gospodarczą czy publiczną, poza kontrolą zbrodniczych służb PRL a zaraz po stanie wojennym swoje inicjatywy businessowe mogli realizować wyłącznie ci, którzy byli pod całkowitą kontrolą tych służb i przyczyniali się do wrogiego przejęcia państwa polskiego i jego majątku.

To z takich tradycji i ideologii pochodzi bezwzględna większość tego dziennikarskiego rynsztoka z jakim obecnie spotykamy się na co dzień.

Szkoda jest czasu na cytowanie tego cynicznego wywiadu, więc podmieńmy Nawrockiego na Kandydata i porozmawiajmy w formule przykładu, z klasyką dziennikarskiego chamstwa i propagandy:

 

F S: - Karol Nawrocki, popierany przez PiS kandydat obywatelski na prezydenta RP:

Kandydat: Zawsze to lepiej niż Rafał Czaskoski popierany przez genetycznego hitlerowca obstawionego przez banderowców i stalinowską swołocz jaką zdołał zgromadzić wokół siebie

F S: - Chce pan być zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale nie chce pan komentować słów amerykańskiego Sekretarza Obrony.

Kandydat: Co ma jedno z drugim wspólnego, nikt normalny nie będzie umiał wyjaśnić. Nie kandyduję na zwierzchnika sił zbrojnych ani na rzecznika amerykańskiego Sekretarza Obrony ale na urząd Prezydenta RP

F S: - Amerykańskie władze przekazują, że nie ma szans powrotu do ukraińskich granic z 2014 r., pan nie chce tego recenzować, za to rozprawia o stroju, w którym sekretarz obrony biega.

Kandydat: Amerykańskie władze mają tyle samo do powiedzenia o ukraińskich granicach, co wy o przyzwoitości. W obu przypadkach nie ma czego recenzować, zaś strój biegającego sekretarza Obrony, jest jak najbardziej widoczny, więc zwrócenie na niego uwagi dziwi tylko te osoby, które w swoim życiu biegały za opozycją w mycce albo za swoimi oficerami prowadzącymi w fufajce.

F S: - Nad tym właśnie się zastanawiamy.

Kandydat: W waszym przypadku lepiej się nie zastanawiać i pozostać zarówno przy mycce jak i przy fufajce, bo strój do biegania choćby dres z Białorusi może być dla was ciężarem intelektualnym nie do udźwignięcia.

F S: - W tym czasie Karol Nawrocki gra na konsoli w FIFĘ z młodymi działaczami PiS-u.

Kandydat: gra na konsoli nie obciąża budżetu państwa tak jak haratanie w gałę TFU!ska. Gra, bo i to umie, w przeciwieństwie do waszego kandydata czaskowskiego, który potrafił zalać ekskrementem nie tylko Wisłę, ale i większość miasta, którym zarządza.

Między innymi, umie jeszcze zakleić taśmą klejącą szybę w drzwiach, którą prawdopodobnie sam wcześniej stłukł, żeby pokazać jaki on jest zdolny i jeszcze umie przeparadować z pedałami całą trasę, w mieście którym zarządza. Żenada.

F S: - Ale między innymi.

Kandydat: W tym kontekście "Między innymi" to Rafał się nie pokazuje. Ucieka przed dziennikarzami i to w garniturze, nie w dresie, zamyka szczelnie drzwi przed dziennikarzami tvRepublika, czy w Polsce24, bo kiedy raz ich wpuścił, to od razu mu wyłapali buty na koturnie a on tylko chciał pokazać, że jako ciota stanu wygląda jak „mąsz”

F S: - A pan znowu o tym bieganiu i szarym dresie.

Kandydat: Nie jestem modystą Rafała czaskowskiego i nawet nie jestem w jego pobliżu, kiedy on w zamkniętych na wszystkie spusty pomieszczeniach, obiecuje debilom raj taki jak on go rozumie.

W miedzy czasie na odsiecz przybywa swojemu klaunowi jego ojciec chrzestny i publikuje zdjęcia jak obiera kartofle, bo te zdjęcia, które Rafał sam opublikował, ujawniają tylko jak siedzi przy stole i czekana żer.

Spotkały się więc w jednej kampanii dwie kategorie łgarstwa.

Jedna to takie łgarstwa, które można jakoś przełknąć i żyć z niestrawnością, druga zaś to taka, których przełknąć się nie da bo działają jak szczepionka na srowid19 albo arszenik z jadem Kobry łącznie.

F S: - A Karol Nawrocki gra w FIFĘ.

Kandydat: Karol Nawrocki jak na razie nie jest ani Prezydentem Warszawy ani premierem RP haratającym w gałę zamiast rządzić, to może sobie pograć i w fifę dla wykorzystania energii, jakiej ma najwyraźniej wystarczająco, by być Prezydentem III RP.

F S: - Prezydent Warszawy to powinien biegać z tym szefem Pentagonu jako kto?

Kandydat: Jako warszawski kundel TFU!ska spuszczony chwilowo ze smyczy. Bądźmy realistami.

F S: - Sekretarza obrony Pete'a Hegsetha przyjmował wicepremier polskiego rządu, minister obrony. Chyba tak właśnie powinno być.

Kandydat: Moim zdaniem tak nie było. Sekretarza obrony Pete'a Hegsetha powinien przyjmować Mister Obrony Narodowej a przyjmował Kosiniak Kamasz osobisty kazirodca polskiej racji stanu.

F S: - Mieliśmy mówić o pańskich poglądach, a cały czas rozmawiamy o Rafale Trzaskowskim.

Kandydat: Ostatnie pytanie daleko odbiega od czaskowskiego

F S: - Gdy słucha pan Donalda Trumpa, który nie wie, kto odpowiada za wojnę pomiędzy Rosją i Ukrainą i gdy słucha pan gen. Keitha Kellogga, który mówi, że nie będzie miejsca dla Europy przy negocjacjach pokojowych, to nie ma pan wrażenia, że polskie potrzeby rozmijają się z podejściem amerykańskiej administracji?

Kandydat: Gdy zadaje pan tak debilne pytania, to chce pan się popisać większą impertynencją niż TFU!sk i Sikorski wraz małżonką, razem wzięci, czy rzeczywiście nie ma pan pojęcia ani o Amerykańskim Prezydencie ani o jego administracji?

Wrażenia to się ma albo w trakcie głębokiej psychozy albo po ekstremalnym upojeniu alkoholowym, bo w polityce i w dziennikarstwie powinno się wiedzieć co się mówi, do kogo się mówi i jak się mówi.

F S: - I teraz Trump mówi głosem Karola Nawrockiego? Ma pan satysfakcję?

Kandydat: W ogóle nie chodzi o satysfakcję. Przecież to tragedia, że Unia Europejska tak zaprzepaściła szansę.

Jeszcze 20 lat temu potencjał gospodarczy UE był większy niż USA. Dziś skończył się i potencjał i wszelkie szanse dla faszystowskiej „jełopy” zwanej nie wiedzieć czemu UE.

Dziś gospodarka amerykańska jest o wiele większa a o potencjale militarnym UE nawet nie ma co wspominać a tym bardziej porównywać z tym amerykańskim.

Unijne mapety zajęły się przerabianiem kobiet na mężczyzn i mężczyzn na kobiety a w wolnych chwilach, ubogacaniem kulturowym swoich obywateli przez zwożonych z Afryki i z bliskiego wschodu specjalistów.

F S: - Kto odpowiada za wojnę pomiędzy Rosją a Ukrainą?

Kandydat: Przede wszystkim, odpowiada za to Ukraina, która będąca dziś post banderowską i post hitlerowską bestią, która wbrew własnym zobowiązaniom, nie tylko chciała ściągnąć na granice z Rosją NATOwskie wojska ale i odstąpiła od parafowanego już traktatu pokojowego, wynegocjowanego z Rosją w Istambule.

F S: - Znaleźliśmy różnicę między panem a Trumpem. Ale dlaczego "przede wszystkim"?

Kandydat: Najwyraźniej znowu zamiast wiedzy macie wrażenie, że coś wam się udało, coś znaleźliście, tylko jeszcze nie wiecie co, bo to okazuje się po raz kolejny waszym wrażeniem.

F S: - To dobrze, że w negocjacjach o zakończeniu wojny zabraknie miejsca dla UE, co zapowiada gen. Kellogg?

Kandydat: Bardzo dobrze ! im mniej tego zdegenerowanego badziewia w naszym życiu i cywilizacji tym lepiej i dla nas i dla świata i dla cywilizacji.

UE dziś, to miliony takich czaskowskich, Tfu!sków, Cybów czy Hołowniów, którzy chwycili za lejce albo za pistolety i nie zauważyli, że tam na przedzie to nie konie …

F S: - Ilu Polska przyjęła uchodźców z Ukrainy w 2022 r.?

Kandydat: Dużo za dużo

F S: - Czy nie zasługujemy choćby z tego względu, by mieć jakikolwiek wpływ na podejmowane decyzje?

Kandydat: Lepiej żebyśmy nie podejmowali decyzji za innych, bo te które dziś podejmuje TFUsk i jego kałolicja uwidaczniają nam tylko ruinę, zamordyzm, anihilację nas samych, nędzę i śmierć … Dziś już nikt o tym nie dyskutuje bo każdy tego doświadcza. (...)

Można by jeszcze długo cytować te tendencyjne pytania niedorozwiniętego dziennikarstwa, stawiane po to, by zrealizować polityczne zamówienie rządzących bandytów.

Można więc tak samo długo dokonywać przekornych odpowiedzi, by kompromitować tak podłe dziennikarstwo w każdym ich zakłamanym słowie.

Ten system jest znany od lat. Nie jest to system zrodzony w nowych warunkach politycznych jakie nastąpiły po dokonaniu przewału na Polsce podczas okrągłego kantu w Magdalence.

W wyniku tego systemu Polska z każdą kadencją nowego parlamentu i nowego prezydenta jako Ojczyzna Polaków, stacza się w nicość, gdzie małymi kęsami jest likwidowane i niszczone wszystko to, co o naszej polskości przez ponad tysiąc lat stanowiło i świadczyło.

Przeszliśmy w ten sposób od działań z pozycji faktów, do działań z pozycji wrażeń i to nie fakty dziś ostatecznie decydują o naszym dniu dzisiejszym czy jutrze, ale wrażenia.

Są one wydobywane z nas na skutek manipulacji, kłamstw i wyobraźni, zmierzającej do realizacji ściśle określonych celów, wyznaczonych dla Polaków, przez wszelkie obce agendy.

Tak więc i tym razem bardzo trudno jest tu oprzeć się "wrażeniu", że kolejnym Prezydentem RP zostanie ten kandydat, któremu najlepiej uda się w swym zakłamaniu uwiarygodnić ściśle wyselekcjonowane kłamstwa składane w kampanii wyborczej.

Ci którzy mają najwięcej do oddania z siebie swojej ojczyźnie i swojemu narodowi (co jest najbardziej szokujące) – nie znajdują żadnego uznania wśród tak zwanych wyborców.

Kiedyś wybrano na prezydenta III RP łgarza i pijaka tylko dlatego, że uczestniczył publicznie w tańcach Disko polo, miał niebieskie oczy i niebieski garnitur a dziś, jego prezydentura jeszcze długo odbijać się będzie Polsce czkawką.

Dziś spotkanie z Zenkiem Martyniukiem przez chłystka, który z obrzydzeniem został prezydentem Warszawy tylko dlatego, że takiego poświęcenia od niego, zażądał pohitlerowski dziedzic III rzeszy Donald TFU!sk.

Jedyną różnicą, jaka jest pomiędzy PIS i Kałolicją Obywatelską jest tyko to, kto nas zdradza, zniewala, dewastuje państwo, okrada, terroryzuje i gnębi, a nie to, czy ktoś jest patriotą czy wrogiem Polski.

Od lat rządzą nami wyłącznie nasi wrogowie zamieniając się jedynie miejscami.

Wszechobecna propaganda przynosi owoce raz jednym raz drugim a jej wynik zawsze jest wypadkową otumanienia społeczeństwa.

Każda propaganda, jest zawsze dostosowana do tych, którzy ją głoszą i żeby być skuteczną, musi być tak prawdopodobnym kłamstwem że ludzie w nią uwierzą.

Od ponad 35 lat, sprawy polskie są wykorzystywane jedynie jako trampolina pozwalająca dostać się do koryta.

Tak też - już bez wrażenia – wygląda kampania Prezydencka Karola Nawrockiego, który prosząc nas o głosy mówi:

- „Jestem przekonany, że gdybym..., gdy będę prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, będę siedział przy wszelkich stołach negocjacyjnych dotyczących przyszłości Polski i naszego regionu” - mówi Karol Nawrocki.

W rozmowach o zakończeniu wojny na Ukrainie widziałby miejsce dla USA, Rosji i Ukrainy. Na szcęcie  nie ma on miejsca dla Francji i Niemiec, a przynajmniej nie ma w tej kampanii wyborczej.

- „Ukraina nie traktuje Polski po partnersku. Jest niewdzięczna, a w wielu kwestiach zachowuje się nieprzyzwoicie”.

O Unii Europejskiej: - "Nie jest dziś partnerem do rozmów obezpieczeństwie świata, aco najwyżej oagresywnej polityce ideologicznej".

O wątkach obyczajowych pojawiających się wkampanii: - "Dupiarz, Rafał Trzaskowski sam tak osobie powiedział. Uważam to za mało męskie iniezdradzające cech szacunku do kobiet.

I na tym, patriotyzm Nawrockiego już się kończy . Teraz zaczyna się PISowsko-Peowska propaganda gdzie już nie ma różnić pomiędzy śmiertelnymi wrogami:

- „Nie wpływa to jednak na moją opinię, że Ukraina musi być przy stole negocjacyjnym" - Mówi Nawrocki.

O odpowiedzialności za wojnę na Ukrainie: - "Przede wszystkim odpowiada za to Federacja Rosyjska, która jest postsowiecką bestią. (...) (...) Inwestycje w ruski gaz, przychylność kanclerz Angeli Merkel - to wszystko ośmieliło Federację Rosyjską do ataku".

W tych tematach już nie ma znaczenia, kto tę załganą propagandę nam głosi. Lepiej by było dla Nawrockiego, żeby w takich sprawach buzi nie otwierał.

Nawrocki z kandydata obywatelskiego przepoczwarza się tu w kandydata Kaczyńskiego, bo tak koniecznie chce być kontynuatorem tradycji tego śniętej pamięci.

Tak oto, znowu przyjdzie nam głosować na coś lub kogoś, co jest nam obce jak ciało obce, na kogoś, kto napracował się w pocie czoła tylko po to, by jeśli zwycięży kontynuować jedynie to, co zostało mu już z góry naznaczone.

Czy tak ma wyglądać najwyższy urząd w Państwie? Urząd sprawowany przez obcych dla obcych ???.

Jeśli Nawrocki – który ma największe mimo wszystko szanse na najwyższy urząd - chce być Polskim Prezydentem, to jeszcze ma czas na refleksje i wejście na Polską ścieżkę kampanii, bez oglądania się na opinie Prezesa i jego akolitów.

Inaczej nie będzie miało znaczenia to, kto tym Prezydentem zostanie, skoro cel takiej prezydentury wyznaczać nam będzie obca przemoc.


Ocena: 1 0
Głosów: 1
127 odsłon