ZALOGUJ SIE UKRYJ PANEL
logo

Poniedziałek 17 Październik 2022

W Puławach Się Śćiemniło ...

„Żeby Polaków Lżyło się lepiej...”

Prezes Kaczyński w Puławach o działaniach rządu od 2015 roku

Bezczelność obecnej władzy przekracza bezczelność wszystkich rządów od 1939 roku. Prezes PIS przeszedł sam siebie przemawiając do tubylców w Puławach.

Nie da się tego spokojnie ani słuchać, ani czytać, ani komentować. Jedynym wyjściem jest tabletka na uspokojenie i spokojna odpowiedź na każde łgarstwo Prezesa.

„Zwiększyliśmy budżet państwa, wprowadziliśmy wiele programów społecznych, aby pomóc społeczeństwu”.

Prezes PIS i PiS żyją po to, by móc pomagać społeczeństwu, które od 2015 roku konsekwentnie małymi kroczkami wpędzali w czarną rozpacz, niewolę, nędzę i kłopoty głosząc dobrą zmianę

Efekt jest taki, że wielkie rzesze Polaków straciły wszystko na co tak ciężko pracowali, zarabiali i odkładali przez całe życie.

Ci którzy nabywali nieruchomości i stawiali domy, korzystając z kredytu, dziś ogłaszają bankructwo, zostając w jednych butach i to tylko wtedy, kiedy ten ktoś miał szczęście i Moraw_icki jemu te buty zostawił.

Programy społeczne sprawiły, że tym Polakom, których te programy objęły, przestało się cokolwiek chcieć.

Nagle przestali zabiegać o cokolwiek i planować czegokolwiek, bo plus należy im się jak psu micha.

Praca stała się nieopłacalna, a wszystkie plusy zostały szybko przejedzone, przejeżdżone i w większości zmarnotrawione na bieżąco.

W tym samym czasie niektóre polskie małe dzieci walczące o życie z ciężką chorobą, muszą dziadować w Internecie na swój ratunek, bo rząd dla nich pieniędzy nie ma.

Ten sam rząd ma pieniądze na plusy, dla Ukraińców, którzy tu przyjeżdżają, biorą co ten najemny rząd w Polsce im daje i wracają balować do siebie.

Władza, to co Polakom zabiera rozdaje dziś Ukraińcom, którzy z własnej woli znaleźli się w stanie Wojny z Rosją, dzięki żydowskiemu Prezydentowi, którego sobie wybrali na „przy wódce”.

Dla Polskich dzieci pieniędzy nie ma i nie będzie, jak mawiał PeOwski klasyk.

„Staramy się robić wszystko, aby jakość życia Polaków się wyrównywała”.

Do tego, żeby coś się z czymś równało, najpierw potrzeba wyznaczyć poziom, do którego to wszystko ma się równać.

Ambicje PIS w tym przypadku nie drgnęły z miejsca i tym poziomem, do którego wszyscy dziś mają równać jest dno i wodorosty.

Teraz już mało kto może żyć normalnie.  Wszyscy stajemy się równymi sobie dziadami.

Kiedyś te nożyce były rozstawione naprawdę szeroko. Teraz są już prawie złożone. Wydawało się, że jest to całkowicie niemożliwe. A jednak się da.” - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński w Puławach podczas spotkania z mieszkańcami.

Nożyce, o których w Puławach mówił Prezes to nożyce do strzyżenia baranów. Owszem, żeby golić 38 milionów Polaków trzeba je rozstawiać i składać w dość rytmicznym tempie.

To właśnie czyni rząd PiS, Premier Morawiecki i jego ministrowie a prezes dzielnie wspomaga tę antypolską zgraję dyktując takt, w jakim oni będa mogli nas szybciej golić.

„To, że problemy są - wiemy wszyscy, ale można dokonać tutaj pewnego podziału. Te, o których jak sądzę przeciętna polska rodzina myśli to są te problemy, jakie można określić problemami codzienności. Koncentrują się one wokół energii, węgla, wody, cen” - mówił dalej Kaczyński.

Nawet w głębokiej komunie, takich problemów codzienności nie było. Brakowało wszystkiego a niejednokrotnie nawet prądu, ale to było dlatego, że Polska tętniła aktywnością gospodarczą.

Produkowano samochody, motocykle, obrabiarki, statki, autobusy, pociągi, żywność i tysiące innych rzeczy codziennego użytku a elektrowni nie było za wiele.

Tak więc tego prądu brakowało często, ale nigdy nie brakowało węgla, wody, ciepła czy miejsc do zamieszkania.

Co dziś Polska produkuje swojego ? czy ktoś jest w stanie wskazać jeden całkowicie polski produkt, bo nawet radary dzięki którym rząd łupi nasze kieszenie, nie są wyłacznie polskim produktem.

Od jakiegoś czasu zapowiadałem, że zrobimy jedno, zrobimy drugie. I właściwie to wszystko jest już zapowiedziane. Jeśli chodzi o węgiel, on jest.  W odpowiedniej ilości. Chodzi o jego rozprowadzanie. I tu pojawia się kwestia samorządów”.

Z Rozprowadzaniem także nie było problemu Panie Prezesie. Ale dziś problemem jest to, że nie ma czego rozprowadzać.

Za tej głębokiej komuny rozprowadzano dobra aż w nadmiarze, bo po drodze znajdowały one dodatkowe miejsca przeznaczenia, ale ani węgla ani tym bardziej wody dla nikogo nie zabrakło.

To tylko u was zaczęło wszystkiego brakować i jednocześnie zaczęło was stać na wszystko .

Nikt z rzadzących ani z reżimowych mediów nie mówi tylko o tym, że to co dziś rozdajecie bez opamiętania, jutro spłacać będą nasze dzieci, wnuki, prawnuki i prapra wnuki.

Taka to dobra zmiana nareszcie dorwała się do władzy nad Polakami.

„Jeśli chodzi o energię elektryczną, ona nie będzie droższa niż w tej chwili, zachowując limity, które zostały przyjęte. Ale ta energia będzie.

Uruchomiliśmy jednocześnie procesy, które spowodują, ze węgiel będzie tańszy. Nie dzięki dopłatom, a przez inne zabiegi”.

Polska jest samowystarczalna energetycznie na co najmniej kilkaset lat.

Nasze zasoby węgla są tak wielkie ze wystarczyło tylko zmieniać technologię jego spalania by i energia i sam węgiel na domowy użytek nie musiały kosztować tyle co samochód osobowy.

Tymczasem najemny rząd w Polsce pozamykał kopalnie węgla, i sprowadza go z zagranicy 10 razy drożej.

Nakazał likwidacje wszystkiego co z węgla korzysta by w to miejsce wprowadzić gaz, którego Polska nie ma i musi sprowadzać za horrendalne ceny z różnych stron świata.

Do tego wszystkiego rozdawnictwem plusów uruchomili taką inflację, że dziś, aby kupić wiaderko węgla na zimę trzeba brać pożyczkę u „Bociana”

Dopiero teraz kiedy te ceny wystrzeliły w niebo najemnicy rządzący w Polsce te ceny zamrożą.

Motłoch już może się cieszyć, bo dla nich nie ważne jest to, że za wiaderko węgla warte 100 złotych dziś płaci się 1000 ale ważne jest to, że rząd te 1000 zł zamrozi specjalnie dla nich, zeby już mieli stałą cenę .

Pytanie jest tylko jedno. Czy kiedy ceny na świecie zaczną spadać to czy rząd nie zapomni odmrozić tej ceny, bo jak nie ma czym palic to i odmrozić cokolwiek jest trudno

Jarosław Kaczyński podkreślił również, że obecna władza nie dzieli gmin na te rządzone przez jego ugrupowanie i na te rządzone przez pozostałe. Jak dodał – „wszyscy są równi”. 

Tak jak w folwarku zwierzęcym Orwella. Wszystkie zwierzęta są równe, ale świnie są równiejsze, bo są przy korycie i u władzy.

Traktujemy wszystkie po równo. Niekiedy jednak dobra wola nie wystarczy, trzeba mieć pieniądze. A żeby one u nas były trzeba było zerwać z procesem okradania naszych obywateli

Trzeba było, ale rząd z tym procederem nie zerwał i jeszce efektywniej nas rabuje niż wszystkio poprzednie rządy.

Dlatego też żeby już nie było widać kto co i ile rabuje, rządzący przy okazji innych ustaw wprowadzili setki nowych podatków.

Tak oto, tego co zostaje marnowane (jak korespondencyjne głosowanie) i co z tego idzie na rozkurz do własnych kieszeni stado golone przez rząd nie zauważa.

A to Kuchciński polata sobie samolotami, a Obajtek uczciwie zarabia miliony złotych pensji.

Prezesi, zarządy, udziałowcy i ich rodziny w spółkach skarbu państwa zatrudnią się nawzajem i wszystko staje się wzorem uczciwości wolnego rynku i wolnej amerykanki.

Brat brata wyliczał swoje i pozostałych najemników zasługi w obalaniu suwerennego państwa i niewolenia narodu podkreślając, że „robili to wszystko po to, żeby Polska od 1989 roku uniknęła czwartego kryzysu gospodarczego”.

A przecież kryzysów miało nie być wraz z przejeciem władzy w Polsce przez Zjednoczoną łżewicę.

Jak Polska uniknęła kryzysu każdy widzi a szczególnie polscy przedsiębiorcy niszczeni systemowo nie tylko przez PIS ale przez wszystkich najemników dotychczas Polską rządzących.

Podczas spotkania w Puławach Jarosław Kaczyński mówił między innymi o szkolnictwie wyższym.

- To jest coś, co może niektórych z państwa zaskoczy, ale jak ja słyszę o niektórych rzeczach, które dzieją się dzisiaj na uniwersytecie, to czasem mam takie wrażenie, że w latach, kiedy studiowałem  (…)  tej wolności, tego poczucia swobody było więcej, niż dziś, mimo że był to okres marca 1968 r.  i okres po marcowy - taki smutny okres na uczelniach

Marzec 1968 roku był jednym z najodważniejszych odruchów czasów głębokiej komuny wyzwolenia się od szubrawców i szukania suwerenności i wolności.

To był w zasadzie krzyk rozpaczy, bo ci którzy zakamuflowali się, zmieniając swoje nazwiska na polskie, już wtedy zbyt daleko sięgali swoimi łapskami po Polskę.

Wydarzenia marca 1968 roku zatrzymały na jakiś czas niszczenie polskiego państwa odbieranie godnosci i grabież majątków Polaków.

Dzięki temu, że ich następne pokolenia zostały uwolnione z ujawniania swoich korzeni, wrócili oni do rządów z wielokrotnie większą mocą i swojego dzieła dokonali.

To po to ustawą usunięto podawanie do danych osobowych swojej narodowości i obywatelstwa. To po to w życiorysach pisze się tylko, że ktos się urodził i skończył studia, gdzie cała historia osoby od urodzenia do ukończenia studiów jest skrywana.

Już dziś jakiekolwiek korzenie osoby publicznej sa niedostępne do publicznego wglądu a w niedalekiej przyszłości w ogóle zginą z pola publicznego widzenia.

Naród jeszcze tego nie wie bo najemnicy rządzący w Polsce  nie pozwalają na szerzenie takiej wiedzy, ale Polski - jako zbioru ludności o tym samym języku, kulturze i  zamieszkującej jedno terytorium już nie ma.

Zanim się Polacy pobudzą nie będzie już nic z naszej tożsamości, z naszego państwa, z naszej wolności i z naszego majątku, który został zupełnie bezprawnie rozszabrowany i rozdany obcym.

Znów trzeba będzie czekać następne 300 lat na odzyskanie wolności, którą także trzeba będzie własną krwią odkupywać, ale z tego co nam bezprawnie rozgrabiono i roztrwoniono już nie wróci nic.

Dlatego niezbędne jest juz dziś przywrócenie kary śmierci za urzędnicze defraudacje i sprzeniewierzenie się słuzbie Narodowi Polskiemu. Wystarczy w tym zakresie, przywrócic ustawę z dnia 18 marca 1921, roku która doskonale takie kwestie reguluje.

Inaczej dobrze będzie jeśli będziemy przynajmniej mogli nadal używać polskiej mowy  po to, by łzy obmyły ten grzech którego dziś Polacy na co dzień się dopuszczają. Grzech zaniechania.


Ocena: 1 0
Głosów: 1
1171 odsłon