Tytuł - antydotum.pl
ZALOGUJ SIE UKRYJ PANEL
logo

Niedziela 17 Grudzień 2023

DZIADERS


Jan Pietrzak śpiewał w "obronie TVP". Maciej Orłoś komentuje.

Maciej Orłoś nie kryje swojego zdania na temat zmian, jakie mają zajść w TVP. Sam otrzymał propozycję powrotu na antenę, na razie nie zdradził jednak, czy z niej skorzysta.

Skomentował natomiast pojawienie się Jana Pietrzaka na proteście pod TVP.


Jan Pietrzak na proteście pod TVP

O Janie Pietrzaku broniącym TVP powiedział krótko: “Kolejny dziaders"

Pietrzak bez zbędnych ceregieli oznajmił publicznie z czym Polska ma dziś do czynienia i w jakiej sytuacji znaleźli się dziś Polacy.

Po raz kolejny nastąpiła niemiecko faszystowska okupacja Polski, czego dowodem jest objęcie gubernatorstwa polskiego, przez wnuczka wermachtu Donalda Tuska.

Wraz z odrodzeniem się w Polsce hitlerowskiego terroru, na ulice polskich miast wracają przyśpiewki z czasów okupacji hitlerowskiej z nieco tylko zmienionym tekstem.

Podczas protestu w obronie telewizji Polskiej, Jan Pietrzak zaimprowizował okupacyjną przyśpiewkę i w Polskę popłynęła melodia wraz z na bieżąco sformułowanym tekstem.

-Siekiera motyka, Budka, Nitras, Tusek Polski nie zakitra.
  Płynie Wisła przez nasz kraj, zjeżdżaj Tusek eins, zwei, drei

Do tych słów odniósł się Maciej Orłoś na InstaStories.

- Kolejny dziaders opętany Tuskiem...MŻK, czyli Masakra Żenada Kompromitacja

To przyjrzymy się w takim razie temu pierwotnemu dziadersowi Orłosiowi, jaki to z niego bart z gumowfilca i czym on zaimponował dziadersom swojego pokroju, że go cytują wszystkie łżemedia, na wikcie globalnej żydomasonerii.

Orłoś ukończył studia w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Umiejętności aktorskie rozwijał podczas studiów w London Academy of Music and Dramatic Art w latach „Satanu Wojennego” oraz w tym samym okresie, w czasie pobytu w Eugene O'Neill Theater Center (Stany Zjednoczone).

W czasach, kiedy chleb był na kartki a wyjazd za granice był ścigany przez SB z urzędu, Maciej Orłoś studiował jakby nigdy nic w Londynie i w USA doskonaląc swoje dziaderskie umiejętności.

Zasłynął on jako prowadzący od 1991 r "Teleexpress" w TVP1 w przejętej przez SB i innych komunistycznych dziadersów telwizji , ale ja osobiście od tego momentu przestałem oglądać Teleexpress.

Orłoś pomimo wieloletnich studiów aktorskich nie wzbudził we mnie ani zaufania, ani uznania, ani wiarygodności, ani szacunku.

Zwykły mydłek przed kamerą z upudrowanymi krostami, wzbudzał raczej wstręt niż zachwyt, ale znaleźli się i tacy, którzy podczas oglądania Teleexpressu potrafili w tym czasie mieć zamknięte oczy…

Przez 25 lat był twarzą "Teleexpressu" w Ubeckiej telewizji po stanie wojennym i przewałce ogrągłego stołu.


W tym czasie jego prestiż zjeżdżał systematycznie coraz niżej aż zatrzymał się po drugiej stronie pępka i 30 cm niżej.

Tak oto Maciej Orłoś z twarzy Telekspressu stał się publiczną dupą do wynajęcia. 

Znany jest z tego, że jest znany i znany z tego, że jest zwolennikiem poligamii na raty…

To wzór męża i mężczyzny, taki sam jak i wzór obywatela, dziennikarza autorytetu czy cnót.

Jest przy tym bardzo sprawnym sportowcem i do perfekcji opanował już ślizganie się na czyjejś dupie.

Jego dojrzałość męsko emocjonalna, najbardziej uwidoczniła się w jego życiu prywatnym.

Macieja poświęcenie i oddanie oraz, wierność, i uczciwość w rodzinie sprawiła, że Robert Biedroń stał się gejem i stoczył się w sodomie, gdzie znalazł sobie partnera, z którym solidarnie wspierają kierunek obrany przez Macieja Orłosia.

Jednocześnie Śmiszny Biedroń wraz ze Śmiszkiem z nadzieją obserwują poziom na jakim znalazł się Maciej Orłoś, bo z tego poziomu, który już osiągnął, mają otwarty dostęp, by dobrać się do orłosiowego źródła pedalskiej rozkoszy.

Zostawił ciężko chorą żonę.

Maciej Orłoś zawarł pierwsze małżeństwo z koleżanką ze studiów, Moniką Jóźwik.

Nie przetrwało ono długo. Orłoś nie dojrzał do roli męża i ojca.

Swoją drugą żonę Ewę, poznał w 1983 roku. Po ślubie para postanowiła szybko mieć dzieci. Na świat przyszedł Rafał.

Poważnym kryzysem dla pary była utrata kolejnego dziecka. Krótko po narodzinach Rafała żona dziennikarza zaszła w ciążę.

Jednak noworodek przeżył zaledwie dwa tygodnie.

Małżonkowie postanowili spróbować jeszcze raz zostać rodzicami.

Udało się i na świat przyszedł Antoni. Jednak jego mama niemal straciła życie.

Dziecko narodziło się zdrowe, ale mama długo jeszcze odczuwała skutki porodu.


Maciej Orłoś z Ewą, matką oraz synem Antonim (2002 r.)

-Ciąża była zagrożona. By uratować dziecko, musiałam leżeć plackiem.

W tym czasie dzielny Casanova już rozglądał się za następną .. Jego rozwód z Ewą Orłoś wywołał prawdziwy skandal.

Ten zarozumiały buc, nie dość, że zostawił rodzinę, to zostawił także żonę, która jakby na to nie patrzeć, to z jego powodu znalazła sie w stanie śmierci klinicznej i chorobie…

Taki to z niego szlachetny d'Artagnan...

Postawiłem siebie w roli mężczyzny, który zostawia żonę z dwojgiem dzieci - mówi dziaders Orłoś. I to chorą żonę. Jak na Orłosia standardy przstało było to normalna procedura.

Miastenia to nieuleczalna choroba mięśni, chociaż nie tak ciężka jak sclerosis mutliplex.

Wiedziałem co prawda, że będę z siebie dawał tyle, ile można dać w takich warunkach, że będę odpowiedzialny finansowo, że będę prawie na każde zawołanie.

Ale wiedziałem też, że choćbym stanął na głowie, nie zadowolę wszystkich. (...) Szczerze mówiąc – nie liczę na święty spokój. To chyba w ogóle niemożliwe.

Maciej Orłoś był już wówczas w związku z Joanną Twardowską, którą poznał w 1995 roku.

Para kilka lat później wzięła ślub, doczekali się syna Jakuba i córki Melanii.

Wydawało się, że to stabilny związek, którego nic nie jest w stanie zniszczyć.

Ale to się tylko wydawało. Dla Macieja pod tym względem nie ma rzeczy niemożliwych. Orłoś to desperat.  To typ, który czerpie energię z innych.

Zwykły pasożyd, który ginie bez w swojego żywiciela.  Jego pasją jest krzywoprzysięstwo, zdrada i łgarstwo, które daje mu siłę, by jeszcze bardziej szkodzić swojemu najbliższemu otoczeniu a już szczególnie Polsce.

Joanna, podobnie jak Maciej, związana jest z dziennikarstwem i PR.

Jest zaangażowana w działalność charytatywną a zawodowo zajmuje się coachingiem. Para zawsze miała wspólne pasje. Uwielbiali podróże, a szczególnie wyjazdy na narty.

Kiedy Maciej Orłoś odchodził z TVP po latach prowadzenia kultowego "Teleexpressu" mógł liczyć na wsparcie kolejnej żony.

Wydawało by się, że stał się dojrzałym mężczyzną, że zna życiowe priorytety i swoją wartość.

Z tego wszystkiego pozostała mu tylko dbałość o swoją wartość, której żaden światowej sławy atleta nie będzie w stanie wznieść na cywilizowany poziom.

Joanna stworzyła spokojny dom, z którego "nikt nie ucieka". Syn Macieja Antek czuł się tam równie dobrze.

Ale Maciejowi  nic nie stanie na przeszkodzie, żeby po wykorzystaniu do cna swojego żywiciela, poszukać sobie kolejnego i z tego domu też uciekł.

-Dla mnie najważniejszy jest dom, do którego się tęskni, rodzina i stabilizacja - Ględził łgarz Maciej Orłoś publicznie.

Nie minęło kilka miesięcy i ten sam Orłoś uciekł z domu, z którego nikt nie ucieka i zamieszkał z nową partnerką.

Jest nią prezenterka Superstacji i była dziewczyna aktora Jacka Borkowskiego, Paulina Koziejowska.

I tak oto ukazuje sią naszym oczom, obraz wzorca mężczyzny, męża, kochanka, zdrajcy, wiarołomcy i dna, który bohatera lat Solidarności Jana Pietrzaka nazywa dziadersem.

Tak jak porzucił aktorstwo dla dziennikarstwa, tak od tamtego czasu porzuca wszystko, co już wyssie do cna, dla nakarmienia do syta swojej pychy, chamstwa, prostactwa, żerując na dnie, tego półświatka degeneratów, zwanych artystami, dziennikarzami , publicystami czy celebrytami.

Od 1991 roku nieprzerwanie podejmuje się czegoś i porzuca. Prowadził popularny program informacyjny TVP "Teleexpress" i porzucił.

Prowadził "Oko w oko" i porzucił, prowadził “A to Polska właśnie!" i porzucił. Tak jak porzucał kolejne swoje żony, którym ślubował po kolei wiernośc aż po grób.

Nie mógł znieść także i "Trochę kultury", którą także porzucił a "Pociąg do kultury" sam odjechał.

"Cooltura" natomiast była dla niego zbyt wielkim ciężarem, więc wrócił na łono chamstwa i prostactwa ten lumpers.

Maciej Orłoś prowadził też festiwale piosenki w Sopocie i w Opolu. Nie wiadomo czy to jego porzucili czy to on, także to porzucił.

Dwukrotnie dali mu “Telekamerę" żeby mógł sobie spojrzeć w oczy i trzy razy Wiktora i Super Wiktora, które to nagrody zbyt blisko jednak znalazły się przy jego ego, żeby bezpiecznie mógł sobie poszukać piątej żony.

To takim barachłem jak Orłoś karmi się młode pokolenia Polaków, którym wszystko jedno co będą ćpać, z kim się będą łajdaczyć i co z nimi stanie się za godzinę…

Od chwili odejścia z TVP Orłoś związał się z Wirtualną Polską. Antypolskim ścierwem takim samym jak "onet" zainstalowanym w naszej Ojczyźnie przez globalistów. Bowiem jak to mówią: „Bliższa koszula ciału”.

Za pieniądze, WP zrobi wszystko, Maciej Orłoś stoczy się gdziekolwiek a antypolskie badziewie bez mózgów, wesprze największe choćby zło, by każdy zboczony łeb mógł wystawiać się ponad ludzką cywilizację.

Tak oto propagator Owsika, Biedronia, Tuska, Czarzastego i wszelkiego zboczenia, uzurpuje sobie prawo, do ostatecznej oceny wartości innych.

Dziaders, który nie zna nic innego oprócz dziadostwa i dna, zajmuje publicznie głos, by jak najwięcej tego syfu jakim przesiąknął prze życie, przenieść na jak największą ilość Polaków i tak go powielać.

Z TVP Orłoś zdecydował się odejść w sierpniu 2016 r., po tym, jak prezesem spółki został Jacek Kurski.

Jesienią 2016 r. dołączył do Telewizji WP, gdzie prowadził program informacyjny "Dzieje się 16:50".

Po rezygnacji stacji z newsów, Orłoś dostał "late night show" - "Orłoś kontra".

Wszystko to porzucał po kolei, albo wszystko to porzucało Orłosia, bo od wiosny 2018 r. nie jest związany z żadną telewizją.

Współpracował jeszcze z "Radiem ZET", z "Radiostacją", a potem z "Radiem Nowy Świat".

Tu też te związki wierności się nie doczekały. Orłoś prowadzi również własne kanały na YouTubie.

Maciej Orłoś zdradził, (bo to akurat umie), że dziś najchętniej widziałby się w programie "niekoniecznie informacyjnym albo nie tylko informacyjnym".

Ten hipokryta twierdzi, że w ten sposób mógłby najlepiej służyć Telewizji Polskiej w jej nowym kształcie, będąc jedną z jej wizytówek.

Spasowali się ze sobą, stare kanalie z łże-telwizji Ub-ecko niemieckich zbawicieli Polski.

-Wiem, że to nieskromnie powiem, ale takie sygnały dostaję od bardzo dawna i jestem w ten sposób przez wielu widzów postrzegany - jako jeden z symboli Telewizji Polskiej.

Jakim symbolem nie tylko telewizji polskiej jest Orłoś, zobaczy nawet ślepy, jeśli zechce tylko podnieść powieki, by zapoznać się z jego życiorysem.

To jest dopiero MŻK czyli Masakra Żenada i Kompromitacja.

Nie odnosiłbym się do tego intelektualnego chłystka w ogóle, bo nie wart jest on jakiekolwiek reakcji, gdyby nie fakt, że to moralne badziewie, miało na tyle w sobie czelności, że w taki sposób ośmielił się potraktować weterana walki o wolną i szczęśliwą Polskę..

Sam także nie zgadzam się w wielu przepadkach z Panem Janem Pietrzakiem, ale zawsze odnoszę się do niego z szacunkiem, który jest mu należny od każdego.

W tej sytuacji walniecie przez Orłosia w stół swoją prostacką łapą w tak chamski sposób, musi wyzwalać w każdym odezwanie się nożyc, które skutecznie ten syf od cyilizacji odetną.


Ocena: 25 0
Głosów: 25
1959 odsłon