ZALOGUJ SIE UKRYJ PANEL
logo

Niedziela 17 Lipiec 2022 r.

Witek: Ukraińcy walczą także za wolność Polaków

 

Ukraińcy walczą nie tylko o swoją wolność, ale walczą także za nas Polaków, za obywateli krajów bałtyckich, walczą o wolność całej Europy i całego demokratycznego świata – powiedziała marszałek Sejmu Elżbieta Witek na spotkaniu z mieszkańcami Jarosławia (woj. podkarpackie).

Ukraina walczy o wolność Polaków, wolność krajów bałtyckich o wolność Europy i całego demokratycznego (jak Ukraina) świata, który już zdołał zainstalować się na Ukrainie.

Łącznie z fabrykami dzieci, z laboratoriami do produkcji covidów i innej zarazy, z podziemnymi świątyniami satanistycznych sekt, rozpusty, pedofili i nade wszystko pohitlerowskiej i banderowskiej ideologii rozprzestrzeniając tę banderowską demokrację, gdzie tylko się da.

Doprawdy wzruszające oświadczenie, tym bardziej że niemal 80% tych walczących za naszą wolność Ukraińców pokrzykuje podczas ładowania haubic i armat „Bandera” „Bandera” „Bandera”, podśpiewując jednocześnie hymn ukraińskich zuchów” którzy widłami przebijali polskie dzieci.

"Батько наш - Бандера, Україна - мати, Ми за Україну будем воювати!" (Ojcem nam - Bandera, Ukraina - matką, my za Ukrainę pójdziemy wojować!) a z cicha, gdzie nie gdzie, dają się słyszeć pomrukiwania naszych nieocenionych obrońców nas i wolnego świata „Smerc Lachom”.

Ta walka o naszą wolność - najwyraźniej wieczną - toczy się pod hasłem „smerc Lachom” jako że było to jedyne zawołanie w latach 1943-1947 zbrodniarzy, realizujących najokrutniejsze ludobójstwo skierowane przeciw Narodowi Polskiemu.

Na obecnym froncie wojny ukraińsko-rosyjskiej, także z zawołaniem „Bandera”, „Bandera”, „Bandera” realizuje się zabijanie wroga a banderowskie wezwanie do zabijania, staje się dla nich świętym obowiązkiem wobec wszystkich a nie tylko wobec Rosjan.

Od tego zaczynało się ludobójstwie na Wołyniu. Od takich pomrukiwań właśnie i kiedy już Rzeczpospolita była na tyle wykrwawiona, że stała się bezbronna ci zbrodniarze te pomrukiwania zamienili w czyn.

Hańbą okrywa się każdy, kto tę zbrodnię ukrywa. Mamy już okryte  hańbą takie znakomitości władzy nad Polakami, jak Premier Matołusz Morawiecki, mamy już sługę i wiernego poddanego Polin, Andrzeja Dudę.

Mamy Prezesa jak głosi plotka, z korzeniami żydowskimi a także ukraińskimi, Jarosława Kaczyńskiego i teraz do tego zdegenerowanego towarzystwa z dumą dołącza jak kelnerka Polskiego Sejmu, Marszałek Elżbieta Witek.

Biedna kobieta pozbawiona świadomości, bo na mój ogląd ona nie ma pojęcia o tym co robi, co mówi i jakie będą konsekwencje jej oralnych POPiS ów.

Jeśli jak mówią Ukraińcy mord na Polakach wynikał z różnic politycznych a śmierć zadawana była po obu stronach i czyni obie strony bandziorami, to przecież teraz dokładnie to samo dzieje się na Ukrainie, gdzie wojna, która trwa, czyni sprawców śmierci po obu stronach, bandytami. 

Dlaczego tu nikt nie mówi o ukraińskich bandytach zabijających Rosjan, tylko o rosyjskich bandytach zabijających Ukraińców? Tu już nie ma dwóch stron konfliktu i dwóch stron zła tylko jest jedna? To tylko na Wołyniu bandyci byli po obu stronach jak nam dziś wmawiają banderowcy ?


Rosjanie zabici przez Ukraińców podczas wojny jaka toczy się na Ukrainie

Pani Witek będąc na jej nieszczęście Marszałkiem Sejmu pełni, jak widać zaszczytną funkcję kelnerki sejmowej i realizuje dokładnie przekazywane jej zamówienia a także sprząta stoliki po politycznych imprezach.

Doprawdy jest to jedyna osoba, w sejmie, której gorąco współczuję tego nieszczęścia jakie ją spotkało na skutek powołania jej na stanowisko Marszałka Sejmu.

Podczas spotkania z mieszkańcami Jarosławia przypomniała o zaangażowaniu Polaków w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Jak mówiła, "nigdzie na świecie nikt w ten sposób uciekającym przed wojną nie pomagał".

Polacy pokazali wielkie serce, wielką empatię, otworzyli przede wszystkim swoje własne domy" - powiedziała Marszałek Witek.

Ale to co było wręcz podłe wobec nas, to oświadczenie, że "Polacy mają trudną historię - piękną, ale na kartach historii jest też wiele kart splamionych krwią".

Wystarczyło tylko tej sejmowej kelnerce chlapnąć takim łajnem w przestrzeń publiczną, by wysiłek historyków, wysiłek tysięcy polskich wolontariuszy i ludzi dobrej woli walczących z kłamcami o prawdę historyczną został zmarnowany.

Nikt bowiem nie pokaże filmu „Powrót do Jedwabnego” Wojciecha Sumlińskiego, nikt nie posłuży się zeznaniami świadków mordów katyńskich i ludobójstwa Wołyńskiego, ale te kilka wyrazów wypowiedzianych przez Marszałek polskojęzycznego Sejmu, będzie szeroko cytowane po całym świecie.

Powiedziała, że "Polacy doskonale wiedzą, czym jest utrata niepodległości, czym jest walka o wolność i czym jest okupiona. Dlatego z wielkim zrozumieniem podeszliśmy do tego nieszczęścia, jakie spotkało Ukraińców" - powiedziała Marszałek.

My także z wielkim zrozumieniem podchodzimy do tego nieszczęścia jakim dla nas jest Pani Witek na fotelu Marszałka polskiego Sejmu.

Polacy dobrze wiedzą czym utracona wolność została okupiona, bo nadal płacą najwyższą cenę realizującej się zdrady narodowej, wypaczania polskiej historii, czynienia z nas – ofiar największych zbrodni w historii ludzkości - bandytami. Tak dla równowagi i tak z empatii dla zbrodniarzy, żeby zbrodniarze poczuli się lepiej.

My, Pani Marszałek uważamy inaczej. Większym nieszczęściem niż to co spotkało Ukraińców jest obecny fałszywy a wręcz faszystowski do szpiku kości rząd w Polsce.

Większym nieszczęściem są takie Witki, Morawieckie i Dudy, którzy kalają może nie swoją ojczyznę - bo ich ojczyzną nie jest Rzeczpospolita - ale państwo, w którym żyją, które je karmi i które złożyło w ich ręce tak wielką i zaszczytną władzę.

Wszyscy ci co ją dostali zgodnie, solidarnie i wręcz wiernopoddańczo gryzą do krwi i kości rękę, która ich karmi, która ich chroni i która na nich pracuje od świtu do nocy.

Oni zaś uwolnieni od tak przyziemnych i prostackich  obowiązków, oddają się w pełni temu by Polsce szkodzić, skutecznie opluwać wszystko to, co dla nas Polaków i Rzeczpospolitej jest święte, jest naszym, skarbem i nasza dumą…

Ileż trzeba mieć w sobie podłości i zlej woli, żeby naszą Ojczyznę z taką satysfakcją gnoić i niszczyć. Ileż nienawiści i zacietrzewienia do Polski trzeba było w sobie wyhodować, żeby do tego stopnia kalać to wszystko co dla nas Narodu Polskiego jest święte.

Nie potrzebni są Polsce, żadni wrogowie, bo nikt tak skutecznie nie niszczy wszystkiego co polskie jak ci, którym z zaufaniem powierzyliśmy nad nami władzę, mając nadzieję, że dzięki niej odrodzi się ta Rzeczpospolita, która była dla swojego narodu matką a nie strażniczką z wieżyczki oświęcimskiego obozu zagłady, uzbrojenej w karabiny maszynowe.

Dziś w swej desperacji Polacy wołają „Gdzie jest Bóg który na to pozwala” ale nikt nie zastanowi się na tym, że Boga też ci zbrodniarze nam zamordowali i to wołanie pędzi w próżnię.

To nie Bóg pozwala na to barbarzyństwo jakie od rozbiorów się na nas dokonuje. To my na to pozwalamy, to my akceptujemy wszelką zbrodnię dla świętego spokoju, to my decydujemy o swoim losie powierzając innym władzę, ale na końcu za konsekwencje naszego wyboru i naszej wolnej woli obarczać chcemy Boga.

Ja osobiście Gdybym był na miejscu Boga także bym milczał i płakał nad wami biedne zdegenerowane dzieci Rzeczpospolitej. Dostaliście wolną wolę i ją marnujecie, więc to piwo, którego sobie naważyliście z własnego wyboru i które stało się całym waszym życiem, teraz musicie pić.


Zdrowia!


Ocena: 2 0
Głosów: 2
1522 odsłon