ZALOGUJ SIE UKRYJ PANEL
logo

Sobota 18 czerwca 2022 r.

Brońcie Swojej Wolności


Ostatnio coraz częściej intensyfikują się nachalne ataki na naszą wolność, na naszą wolną wolę, na nasze myśli, na naszą duszę, na nas w całości tak jak istniejemy i funkcjonujemy, niemal na każdą naszą komórkę.

Chcą nam wyrwać wszystko, zdeprawować nas tak, byśmy mogli pragnąć jedynie własnego unicestwienia. Nie dajmy sobie odebrać naszej wolności.

Nasza wolność to jedyny bastion jakiego jeszcze możemy bronić i który może nas uchronić od nicości.

Wolności będziemy mieć tyle, ile sobie wywalczymy, ile sobie wyrwiemy od tych co nas jej chcą pozbawić całkowicie i za wszelką cenę.

Przychodzimy na świat wolni, bo każdy z nas jest obdarzony wolnością od samego poczęcia. Nasza wolna wola przechodzi różne stadia rozwoju, tak jak cały organizm, kiedy przychodzi na świat, wzrasta wraz z nami, dojrzewa i rozwija się. To ona jest naszą wolnością.

Tak powinno toczyć się życie, powinno doskonalić się w oparciu o wolną wolę każdego z nas wolę, która zawsze jest źródłem postępu i rozwoju cywilizacji, albowiem wolna wola to stan przede wszystkim odpowiedzialnego wyboru dobra i jeszcze bardziej odpowiedzialnego - odrzucania zła.

Właśnie to nam z naszych serc wyrwali. Stworzyli nam nowe definicje i teraz każą nam przyjmować zło jako dobro a dobro jako zło odrzucać.

Globalni zbrodniarze nie pozostawią nikogo w spokoju, dopóki nie przywłaszczą sobie dokładnie wszystkiego co nas stanowi. Naszą wiarę, nasze majątki, nasze organy, nasze myśli i nasz cały świat.

Już nie wolno nam jest myśleć po swojemu, nie wolno nam wyrażać własnych myśli, własnych poglądów, nie wolno nam być wolnymi, bo wszystko nawet to czy połknąłeś tabletkę musi być pod ich kontrolą.

Dziś za wyłamanie się z rygorów narzucanych nam przez profesjonalne zło, płaci się najwyższą cenę. Przykładem jest tu były Kapłan Jacek Międlar, który jest totalnie niszczony przy wykorzystaniu wszelkich dostępnych represji, represyjnego państwa.

W jego przypadku nie ma znaczenia żaden przepis prawny, nie mają znaczenia żadne argumenty ani prawda, nie mają znaczenia fakty.

Jest osoba i tylko dlatego, że taka osoba jest - jest ona niszczona z całą mocą policyjno-opresyjnego państwa.

Ostatnio stanął przed sądem z oskarżenia prywatnego za głoszenie Ewangelii i publiczne głoszenie słów Chrystusa…

Zamykanie stron internetowych ze względu na „fake newsy” to barbarzyństwo. Nasze państwo każdego dnia, staje się coraz bardziej państwem faszystowsko-totalitarnym.

Są możliwości cywilne, gdzie za kłamstwa powinno się ścigać i dochodzić zadośćuczynienia, ale to kłamstwo trzeba jasno wykazać zanim kogoś postawi się przed sądem i podda się jakiekolwiek karze.

Stało się nie wiadomo kiedy tak, że kłamstwo pojawia się wokół nas, na skutek wolnej woli, która nie korzysta z prawdy ale z wygodnictwa i wybiera zło.

To co jeszcze nie tak dawno było literaturą „since fiction” dziś jest codziennością i realnym zagrożeniem każdego wolnego człowieka.

Doświadczyliśmy już niejednego dowodu na to, że przez dekady wyśmiewana teoria spiskowa istnieje i że realizuje się codziennie w najmniejszym szczególe.

Dziś już nawet nikt tych zamiarów nie skrywa, ale jawnie i w oczy całej ludzkości mówi się, że będą nas „depopulować” redukować ludzkość żyjącą na ziemi, wszelkimi dostępnymi środkami, że będą nas po prostu zabijać.

Ku zdumieniu całego świata, nikt nie protestuje, nie protestuje dlatego, że jeszce żyje i jest przekonany, że owszem, to ci obok będą zbijani, eksterminowani i depopulowani, ale nie ja.

Tak dokładnie działo się w niemieckich obozach zagłady i na rosyjskim zesłaniu a dziś obozem zagłady stał się cały świat i zsyłać ludzi nie ma dokąd i nie ma takiej potrzeby.

Na co dzień daje się słyszeć, że ja przeżyję nawet tę depopulację, nawet tę pandemię i szczepionki. Ja przeżyję. Rozejrzyjcie się dookoła siebie i poszukajcie tych ludzi dziś.

Tych, którzy w ten sposób mówili wczoraj, dziś możecie znaleźć na nekrologach rozklejonych na parafialnej tablicy i przy bramie cmentarzy…

Najpierw wpuścili nas na wyznaczane przez siebie dróżki pod pozorem uporządkowania "obsługi klienta".

Na lotniskach, w bankach, w urzędach, w służbie zdrowia wyznaczyli nam otaśmowane dróżki po których nakazują nam się poruszać.

Nawet jeśli jesteś sam w którymś z tych miejsc, nie możesz ich ominąć, nie możesz iść prosto do kasy, tylko musisz iść tą serpentynką jaką oni ci wyznaczyli na dziś.

To był początek tresury dokładnie takiej samej, jakiej poddawane są cyrkowe psy. Tresury dążącej do wyegzekwowania spolegliwości każdego z nas. Bo dopóki jest jeden wolny człowiek na tym świecie międzynarodowi zbrodniarze nie mogą być pewni swojego jutra.

Najpierw trzeba było wypracować system osłabiający, uśmierzający ludzkie sumienia.

Posłużyli się tu pojęciem tolerancji bez ujawnienia tego, że tolerancja to nic innego jak tylko przyzwolenie na zło. Oni to dobrowlone przyzwolenie, zamienili nam na przymus i obowiązek.

Dzięki tolerancji wszelkie zło jakie nie miało dostępu do nas, przerobili na szlachetną codzienność. Nikt nie czynił tu rewolucji, ale systematycznie dzień po dniu odbierano nam kawałeczek naszej wolności poszerzając i udoskonalając cały proces destrukcji człowieka poczynając od sfer najbardziej czułych, wrażliwych i intymnych.

W nasze geny wrósł strach, wrosła jakaś spolegliwa przezorność pozwalająca nam, bez żadnych podstaw przyjąć postawę spolegliwą wobec globalnych zbrodniarzy, licząc na przetrwanie i przeżycie bez stawiania oporu.

Ale tak się nie stanie. Im bardziej będziemy chcieli umknąć uwadze tych, którzy nas chcą depopulować, tym szybciej nasz nekrolog pojawi się na parafialnej tablicy ogłoszeń i przy cmentarnej bramie.

To właśnie globalni bandyci chcieli osiągnąć i osiągnęli. To dzięki temu właśnie, że podskórnie wszczepili w nas takie postawy, dziś już bez żadnej przyłbicy i kamuflażu werbalnie wyrażają swoje zamiary uśmiercania ludzkości.

Niewielu znajdzie się takich Bohaterów, którzy w obronie własnej wolności, będą chcieli zaryzykować życiem, zdrowiem, bądź więzieniem, ale każdy z nas może być bohaterem bez takiego heroizmu, jeśli tylko zdecyduje się na opór w stosunku do zła.

Uwięziony i ograbiony ze wszystkiego patriota jest bezużyteczny. Bezużyteczny zarówno dla wolności jak i dla samego siebie.

Cokolwiek możesz zrobić by wyrazić swój sprzeciw bezpiecznie, będzie twoim zwycięstwem, twoim małym, łukiem triumfalnym, twoim bohaterstwem.

Jeśli choćby nie założysz maski tam, gdzie będą ciebie do tego zmuszać, jeśli nie staniesz w wyznaczanych jak dla bydła lejcach prowadzących do okienka na poczcie… to już zwyciężyłeś a przy tym wskazałeś sposób oporu innym.

Naszą siłą jest nieposłuszeństwo, jest solidarność i zjednoczenie przeciw złu. Jeśli pozwolimy, aby i to nam zabrali,  nie będzie już dla nikogo nadziei.

Największy horror jest jeszcze przed nami, ale ministerstwo nagłej śmierci – jak mówi poseł Grzegorz Braun - już ciężko nad tym pracuje, żebyś ty jutro, najbardziej zapragnął zakończyć to swoje zbędne i im nie potrzebne życie.

Oni są silni naszą słabością. Mogą z nami robić co chcą, bo nie napotykają z naszej strony na opór! Nasza spolegliwość to ich siła i moc.

Podczas Powstania Warszawskiego powstańcy mieli dla siebie jedno przesłanie. „Nie bądź głupi, nie daj się zabić” i to jest najlepszy sposób na zbrodniarzy.

Tak stawiać wszelki możliwy opór, żeby nam się nie stała krzywda.Polak potrafi zrobić swoje i "nie dać sie zabić" i to pozwala jeszce wierzyć w zwycięztwo dobra.



Ocena: 2 0
Głosów: 2
899 odsłon