antydotum - RealnaPolska Tytuł - antydotum.pl
ZALOGUJ SIE UKRYJ PANEL
logo
Środa 26 Kwiecień 2023 r.

Unijny Bilans
Co ma Polska z Unii Europejskiej

 

Kluczowa data w historii najnowszej Polski to 1 maja 2004 roku, czyli data aneksji Polski przez Unię Europejską. 1 maja 2004 roku jest dniem hańby dla tych, którzy na tę aneksje się godzili w imię złudnych obietnic wprowadzenia Polaków na wyższy poziom majętności i rozwoju.


Do UE wprowadzili nas „Polacy”: Miller, Berman i Stoltzman

Po blisko 20 latach członkostwa w strukturach UE, Polska straciła całkowicie suwerenność i przestała być wolnym państwem z wolnym narodem.

Dziś rząd w Polsce nie może samodzielnie nawet zadecydować o tym, co do Polski wjeżdża i co Polska może kupić albo sprzedać na swoim terytorium.

Zapowiedź Apokalipsy Św. Jana realizuje się na naszych oczach: (…) i nikt nie będzie mógł kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii”.

Choć nasuwająca się wizja jest bardzo naciągana jednak, wydaje się, że ten etap przestrogi z Apokalipsy św. Jana jest już wprowadzony w życie.

Dzięki słudze bestii Lecha Kaczyńskiego i jego brata Jarosława a także najemnej władzy sprawowanej przez rząd Matołusza Morawieckiego, raz jeszcze zostaliśmy oddani w niewolę brukselskich komisarzy.

Znaleźliśmy się właśnie w sytuacji, w której Polakom nie wolno już nic a szczególnie nie wolno o czymkolwiek decydować.

Tak oto niespodziewanie bestia dopadła każdego z nas i toczy naszą krew i pot.

Aneksja Polski dokonała się na podstawie traktatu, w którym Polska miała mieć zachowaną suwerenność zarówno narodową jak i państwową.

Nie od dziś jest wiadomo, że najważniejszą sprawą w takiej sytuacji jest włożenie nogi w drzwi, co daje już możliwość zawłaszczenia całej reszty.

Ta noga w drzwiach była z jednej strony wybawieniem dla złodziei post PRL-owskiej sitwy złodziei lat 1990-2004, bo stwarzała szansę zamaskowania zbrodniczego procederu i legalizacji złodziejskiej prywatyzacji.

Z drugiej zaś strony dawała niepowtarzalną szanse europejskim i światowym kanaliom najpierw zawłaszczenia Polski a potem jej likwidacji jako państwa niepodległego i jako państwa w ogóle.

Unijni Hipokryci posługując się łgarstwem podstępnie najpierw zwabili Polaków w swoje struktury, by następnie przy pomocy bata wziąć państwo i jego obywateli pod swój but.

Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy po 19 latach w niczym nie przypomina tej jaką nam obiecano otwierając drzwi europejskiej kamaryly przed Polakami.

Łatwo jest bowiem porównać cele jakie przyświecały wstąpieniu Polski do UE z tym do czego to członkostwo nas doprowadziło na dziś.

Zamiast obiecanego  dobrowolnego związku suwerennych i demokratycznych państw, wpakowaliśmy się w jakiś obóz koncentracyjny, koncentrujący się wyłącznie na odebraniu nam naszej godności, naszych praw i naszych majętności.

Tak oto wchodziliśmy do Europy Schumana a znaleźliśmy się w Europie IV Rzeszy, która odrzuciła już wszelki kamuflaż i sprawując nad nami nadzór smaga batem wszystkich, którzy z własnej woli czy też nie, w tym obozie się obudzili.

Blisko 20 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej to dobra okazja, aby sporządzić bilans naszej obecności w unijnych kazamatach oraz przeanalizować wynikające z tego faktu doświadczenia i rezultaty.

Nie jest to jednak zadanie łatwe, bo na temat UE i naszej polityki unijnej, mamy wciąż wiele rozbieżnych manipulacji, tak wśród elit politycznych, jak i zwykłych obywateli.

Chcieliśmy Unii silnej, która będzie gwarantem naszych interesów w Europie i na świecie, a z drugiej strony stworzyliśmy Unię, którą rządzi „niemiecko-francuski faszyzm”, dbający o zachowanie suwerenności swoich państw zmuszając do rezygnacji z niej wszystkie inne państwa członkowskie”.

Podkreśla się zasługi Unii, która odeszła od wartości chrześcijańskich”, która „poszła tak daleko w lewo, ku liberalizmowi, a nawet w stronę lewactwa, że w UE na masową skalę mają miejsce zjawiska patologiczne

Z jednej strony akceptuje się tę organizację oraz podkreśla potrzebę włączenia Polski w jej decyzyjny mainstream a z drugiej strony doszliśmy do skasowania naszej suwerenności i wyzerowania naszych możliwości, pozostając wyłącznie z przymusem posłuszeństwa wobec struktur UE.

Pytanie zasadnicze brzmi, kto propagandowo i dlaczego, z jednej strony zaciemnia nam realne postrzeganie tego bagna w jakim się znaleźliśmy a kto z drugiej strony ujawnia to bagno i w jakim celu.

Ci pierwsi dążą do pogłębiania i poszerzania integracji oraz wzmocnienia unijnego knuta, drudzy zaś chcą tego stwora politycznie i ideologicznie rozmiękczyć, rozluźnić, tak zmienić, aby przekształciła się de facto w jakieś niezobowiązujące stowarzyszenie państw.

Historia zatoczyła koło i Targowica właśnie ujawniła się w akcji.

Polska jest rozkradana, znieważana, zmierza w złym kierunku, utraciła tożsamość, ekonomiczną, traci tożsamość i kulturową, została już bez wątpliwości zniewolona i jest bez suwerenności.

Coraz więcej jełopejczyków obawia się, że ich dzieci będą miały gorsze życie niż oni sami. Tak oto realizuje się u naszych dzieci nasz europejski sen.

Już dzisiaj w UE mamy niemałą rzeszę poszkodowanych i wykluczonych, którzy wiedzą, że przyczyny ich niepowodzenia tkwią w miałkości i sprzedajności swoich elit i żądają, by przestano ulegać dyktatowi kosmopolitycznych biurokratów i finansistów.

Unia Europejska jest organizacją międzynarodową, jednak nietypową ze względu na swoje cele i funkcje. Traktaty założycielskie UE to konstytucja bez państwa, ale dziś Unia to już struktura prawodawcza z uzurpatorską władzą zwierzchnią.

Jest to efekt wynikający z nowej sytuacji, w jakiej znalazła się UE i jej państwa członkowskie po wejściu w życie 1 grudnia 2009 roku Traktatu z Lizbony, który nadał jej osobowość prawną.

Tej zdrady wobec polskiego narodu dokonał były Prezydent Lech Kaczyński wspólnie i w porozumieniu ze swoim klonem Jarosławem.

Unia, w odróżnieniu od klasycznej organizacji międzynarodowej, pełni w szerokim zakresie funkcje prawodawcze, które stały się podstawową przesłanką jej istnienia.

Akty prawne są stosowane zarówno pośrednio jak i bezpośrednio i są adresowane nie tylko do państw, lecz również do osób fizycznych i prawnych.

Legitymizacja źródeł władzy UE wynika z traktatów założycielskich, ratyfikowanych przez wszystkie państwa członkowskie.

Władza ta opiera się na powierzaniu Unii przez państwa określonych kompetencji władzy publicznej (art. 5 TUE, art. 90 Konstytucji RP)

Dlatego też pełną odpowiedzialność za utratę polskiej suwerenności ponoszą wszyscy, którzy kompetencje i atrybuty naszej suwerenności przekazywali bez uprzedniej zgody narodu, wyłącznie na skutek własnej decyzji omijającej naszą podmiotowość.

Jest to przede wszystkim problem polityczny, choć w tym samym stopniu i prawny.

Instytucje Unijne takie jak parlament czy TSUE w sposób uzurpatorski przypisały sobie prawa ponadnarodowego parlamentu, rządu i sądów.

Powstanie tego typu instytucji możliwe było za świadomą zgodą i wsparciem zdrajców, którzy zarządzili się naszym losem i oddali nas obcym w niewolę.

Uzurpatorsko zatem instytucje te stają się istotnym ośrodkiem władzy, nie tylko na skutek redystrybucji i alokacji zasobów, ale także przez kształtowanie dyskursu i nadawanie ram poszczególnym segmentom życia społecznego.

Dziś już nawet to, co z godnie z traktatami pozostaje w gestii państw narodowych zostało tym państwom odebrane i państwa członkowskie są zmuszane do realizacji psychopatycznych wręcz wizji unijnych samozwańczych decydentów.

Suwerenność jest de facto pierwszym elementem struktury państwa, a tożsamość kulturowa jego desygnatem, czyli tym co wyróżnia go wśród innych państw i narodów.

Szczególny charakter suwerennego państwa polega na tym, że jest ono tym, co zarazem indywidualne i ogólne, jest tym oto konkretnym państwem, jednym z wielu, ale jednocześnie porządkiem ogólnym, samoistnym, poniekąd „światem w sobie”.

Pobieżna analiza naszej obecnej pozycji w Europie i świecie pokazuje, że po blisko 40 latach od kantu okrągłego stołu w Polsce i po blisko 20 latach od aneksji do Unii Europejskiej nie ulega wątpliwości, że nasze członkostwo w tym specyficznym związku było tragicznym błędem i oszustwem.

To co zrobili grabarze Polski z okrągłego stołu wpychając nas do UE, jest porównywalne jedynie z fałszywą rewolucją solidarności i reprywtayzacją za złotówkę.

Nasze wejście do struktur UE było redukcją naszych możliwości i szans na odgrywanie istotnej roli zarówno w polityce europejskiej, jak i światowej.

Dziś nie ulega wątpliwości, że członkostwo w Unii Europejskiej pozbawiło nas suwerenności oraz stało się zaprzeczeniem polskie racji stanu.

Można tutaj postawić pytanie, jak wyglądałaby dziś Polska, gdyby 20 lat temu nie doszło do aneksji i bylibyśmy poza Unią Europejską.

Zapewne bylibyśmy w aspekcie politycznym, jak gospodarczym i społecznym na poziomie rozwoju zbliżonym do największych gospodarek świata a ten świat zaliczałby Polskę do najlepiej rozwiniętych krajów Europy.

Tak się nie stało, bo mało kto zdawał sobie sprawę z tego, kto i dlaczego prowadzi Polskę celowo do ruiny a intencje komunistycznych zbrodniarzy były skutecznie przed nami skrywane.

Nadal pozostają jeszcze jakieś szczątkowe możliwości zmiany biegu naszych spraw, ale zniszczenia jakie się dokonały zarówno w obrębie kultury, etyki, moralności i dziedzictwa narodowego, znacznie tę drogę utrudniają.

Wydaje się więc, że najpierw Polacy muszą osiągnąć to najgłębsze dno, aby wiedzieli, że pozostaje im już tylko kolejna walka, o własną suwerenność wolność i niepodległość.

Dopóki każdy z obecnych pokoleń nie dotknie tego szamba, w którym mota się by żyć, dopóty pozostawać będziemy w odmętach czeluści do jakich sprowadzili nas ci zbrodniarze, rządzący nami od 1989 roku po dziś dzień.


Ocena: 9 0
Głosów: 9
2458 odsłon